Dla artystów z Lascaux dzikie tury leśne (Bos primigenius) musiały być ważnymi zwierzętami – inaczej ci łowcy-zbieracze nie pokryliby ich przedstawieniami ścian jaskini. Te dostojne stworzenia wymarły w 1627 r. (ostatnie padło na terenie Rzeczypospolitej), ale dla nas ważni są ich udomowieni potomkowie, których ok. 1,5 mld sztuk hodujemy dla mleka i mięsa. Dla naszych neolitycznych przodków bydło domowe (Bos taurus) było jeszcze istotniejsze, ponieważ to ono dźwigało na swoim grzbiecie wczesne rolnictwo. Bez pracy bydła nie byłoby efektywnej uprawy roli ani transportu.
Już wcześniej wiedzieliśmy, że do udomowienia bydła doszło ok. 11 tys. lat temu na wschodzie. Jednak nowe badania opisane w „Nature” pozwalają nam lepiej zrozumieć genetyczną historię krowy. Conor Rossi i współpracownicy przeanalizowali DNA pozyskane z kości kilkudziesięciu dzikich i udomowionych turów i porównali je z genami współczesnego bydła. Z badań wyłania się następujący scenariusz. Tury leśne przemierzały Eurazję już 650 tys. lat temu. Około 100 tys. lat temu klimat się ochłodził i globalna populacja tura podzieliła się na kilka grup. Liczebność zwierząt załamała się zwłaszcza w Europie, gdzie odbudowała się dopiero po zakończeniu szczytu ostatniego zlodowacenia, ok. 20 tys. lat temu, dzięki osobnikom z Półwyspu Iberyjskiego.
Do udomowienia tura doszło w dolinie Indusu – prawdopodobnie w kilku miejscach niezależnie. To musiał być celowy proces, w którym ludzie schwytali kilka krów i oddzielili je od reszty stada, ponieważ linie genetyczne udomowionych zwierząt zbiegają się do niewielkiej populacji samic. Potem, wraz z rolnikami, udomowione bydło podbiło świat, a na trasie swoich migracji – m.in. na Kaukazie czy w Europie – udomowione krowy trafiły na dzikich krewniaków, z którymi się skrzyżowały. Ten zastrzyk genów od populacji, które dostosowały się na wolności do trudniejszego klimatu, mógł dać bydłu większą odporność i wytrzymałość.
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.




















