Helmut Kohl nie żyje

Był kanclerzem Republiki Federalnej Niemiec w latach 1982-1998 i architektem zjednoczonej Europy. Miał 87 lat.
Czyta się kilka minut
Helmut Kohl. Fot: AP Photo/Michael Probst /
Helmut Kohl. Fot: AP Photo/Michael Probst /

„Architekt zjednoczenia Niemiec” – tak określano Kohla, przede wszystkim z uwagi na jego wkład w obalanie Muru Berlińskiego. Później był czołowym europejskim politykiem zaangażowanym w zjednoczenie Europy. Za jego kadencji podpisano m.in. polsko-niemiecki trakt o dobrym sąsiedztwie i przyjaznej współpracy. Ponadto odegrał kluczową rolę w zawarciu układu z Schengen w 1985 r., dzięki któremu w Europie można podróżować bez granic.

Khol przez ćwierć wieku, w latach 1973-1998, pełnił funkcję przewodniczącego niemieckiej Unii Chrześcijańsko-Demokratycznej CDU. Na czele kraju, jako kanclerz, stał przez 16 lat. W 1989 roku przedstawił dziesięciopunktowy plan zjednoczenia Niemiec, do którego doszło niedługo potem, w październiku 1990 r.

Helmut Khol, urodzony w 1930 r., należał do pokolenia tzw. Flakhelferów – za młodzi, by służyć w Wehrmachcie, ale dość duzi, by wykonywać prace pomocnicze, np. przy obronie przeciwlotniczej (niem. Flak).  – Dla wielu Niemców z tego pokolenia, a zaliczają się do niego także np. Helmut Kohl i Joseph Ratzinger, doświadczenie wojny i okresu powojennego było potężną motywacją do zaangażowania publicznego – pisał w 2011 r. Wojciech Pięciak.

Helmut Kohl tak o tym mówił: "Należę do pokolenia, które było dostatecznie duże, aby własnymi oczami oglądać wojnę i dyktaturę, ale równocześnie za młode, aby samemu być uwikłanym w winę. Wyraziłem to w 1984 r. w dyskusji z posłami Knesetu w Jerozolimie, mówiąc, że jestem wdzięczny za »łaskę późnego urodzenia«. Od tego czasu wielokrotnie przekręcano sens mych słów - także świadomie i ze złą wolą - interpretując je odwrotnie do mych intencji. Jakże często wyjaśniałem już, co wtedy chciałem wyrazić. Słowo »łaska« nie oznacza mianowicie prawa do wykręcania się od wspólnej odpowiedzialności za krzywdy i zbrodnie, popełnione w imieniu Niemiec. Jest odwrotnie: oznacza ona zobowiązanie - i zadanie, uwiarygodnione własnymi przeżyciami - aby uczynić wszystko, by na niemieckiej ziemi nigdy więcej nie było możliwe bezprawie, zniewolenie i brak pokoju".

Kohl zmarł w wieku 87 lat.


Krzyżowa: miejsce i symbol - przeczytaj tekst o pojednaniu Polsko-Niemieckim: 

Kohl rozpoczął wprawdzie 9 listopada 1989 r. swoją pierwszą wizytę w Polsce, jednak jeszcze tego samego dnia – chwilę po wygłoszeniu przemówień okolicznościowych podczas oficjalnej kolacji wydanej przez premiera Mazowieckiego na cześć zagranicznego gościa – kanclerz dowiedział się, że w Berlinie otwarto mur. Wahał się, co ma robić. Dobrze pamiętał, że naród nieszybko wybaczył Adenauerowi nieobecność w kraju, gdy w 1961 r. mur budowano. On nie mógł sobie pozwolić na takie zarzuty. Wiedział, że jego pozycja wewnątrzpolityczna jest zbyt słaba, a wybory wkrótce. Kohl przerwał więc wizytę w Polsce i poleciał do Berlina. Ale już po kilkudziesięciu godzinach wrócił, aby długo przygotowywany i przez obie strony oczekiwany program zrealizować.

Krzyżowa: miejsce i symbol


Horst Teltschik, w 1989 r. doradca kanclerza Kohla o powstaniu Muru BerlińskiegoHelmut Kohl nieustannie telefonował do Busha, Mitteranda, Thatcher, Gorbaczowa. W gruncie rzeczy wszystkim zależało wtedy, aby zachować spokój. To, w jakim kierunku sprawy pójdą dalej politycznie, było w tych pierwszych dniach drugorzędne.

Baliśmy się wojny domowej 


 

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

1.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 1.00 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz
0.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 29.90 zł

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”