Reklama

Gry dyskryminowanej realistki

22.09.2014
Czyta się kilka minut
Dla Ewy Kopacz, tak jak dla Angeli Merkel, seksistowskie obelgi to raczej atut niż przeszkoda. Coś, co można wykorzystać.
Fot. Adam Lach / NAPO IMAGES
J

Janusz Palikot napisał kiedyś o Ewie Kopacz: „histeryczna kobita” (dziś twierdzi, że „ma silny charakter”). Portal Fronda.pl ochrzcił ją mianem „lady botoks”. Jarosław Kaczyński łaskawie wstrzymał się od wyrażenia opinii, „bo nie chce być nieuprzejmy wobec dam”. Rozbuchana emocjonalność, obsesyjna dbałość o wygląd – stereotypowo postrzegane atrybuty kobiecości dominują w większości głosów podających w wątpliwość jej kompetencje do sprawowania urzędu premierowskiego.
Co ciekawe, przed stereotypami nie ustrzegły się również przedstawicielki środowisk feministycznych. Kinga Dunin napisała: „Skoro już rządzi PO, to przynajmniej niech to będzie kobieta. Zaletą kobiet na stanowiskach w polityce, w mediach są niekoniecznie ich poglądy, tylko to, że istnieją i naocznie pokazują, iż świat składa się z kobiet i mężczyzn”. A zatem to, jakie Ewa Kopacz ma pomysły na rządzenie państwem,...

8848

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Masz już konto? Zaloguj się

Dostęp trzymiesięczny
69,90 zł

Przez 92 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Dostęp roczny
199,90 zł

298,80 zł 99 zł taniej 
365 dni nieograniczonego dostępu do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Dostęp miesięczny
24,90 zł

Przez 31 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]