Reklama

Gorączka złota

14.02.2022
Czyta się kilka minut
Jonathan Franzen odkrył, że nic nie wzbudza w czytelnikach większej empatii wobec bohaterów powieści niż troska o ich stan finansów. Nawet w czytelnikach wielkiej powieści.
Jonathan Franzen, Toronto, październik 2015 r. MELISSA RENWICK / ZUMA PRESS / FORUM
A

Amerykański pisarz John William De Forest rozpętał burzę, która trwa już przeszło półtora wieku. Choć napisał kilkanaście popularnych w XIX w. książek, do historii przeszedł jako autor pojęcia „Wielka Powieść Amerykańska” (Great American Novel). Nie doprecyzował jednak, czym dokładnie dzieło tego typu miałoby się charakteryzować – poprzestał na ogólnikach typu „uchwycenie esencji Ameryki” czy „narodowego charakteru”. I się zaczęło.

Powaga, z jaką wciąż dyskutuje się w USA na ten temat, może wprawiać w lekkie zdumienie – pamiętajmy jednak, że i w Polsce na początku lat 90. wiele osób głośno domagało się kolejnej „Lalki”, panoramicznego obrazu nowej rzeczywistości i zamieszkujących ją ludzi. Nam już jakby przeszło, lecz w Stanach wciąż panuje owa godna pozazdroszczenia (piszę to bez ironii) wiara w moc powieści, dzięki której możemy zobaczyć i zrozumieć więcej świata....

18865

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Tak, chcę
czytać więcej »

Masz już konto? Zaloguj się

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]