Gdyby to był normalny kraj

Czy Polska porzuciła normalność, zmierza do niej, czy też wreszcie ją odnalazła? Jaka jest ta nasza polska normalna ziemia obiecana?

Reklama

Wydanie specjalne TP "Smak wolności"

Gdyby to był normalny kraj

Gdyby to był normalny kraj

25.02.2019
Czyta się kilka minut
Czy Polska porzuciła normalność, zmierza do niej, czy też wreszcie ją odnalazła? Jaka jest ta nasza polska normalna ziemia obiecana?
ZYGMUNT JANUSZEWSKI
C

Czy Polacy są w tym poczuciu własnej nienormalności wyjątkowi? Żeby się przekonać, trzeba by powołać międzynarodowy zespół, zapewne z wielomilionowym budżetem, ustalić precyzyjne kryteria doboru źródeł i ich analizy. Ale czasem warto wypuścić po prostu kilka balonów próbnych, z pełną świadomością, że uzyskamy obraz fragmentaryczny, być może nieco przekłamany. Z taką intencją sprawdzam w Google’u, na Twitterze i w kilku bazach hasła w rodzaju „gdyby to był normalny kraj...”, „w normalnym kraju to by było niemożliwe...”, „w innym normalnym, cywilizowanym kraju...” – tak, u nas jest tego pełno. A potem to samo robię w innych językach.

Musiałem się sporo namęczyć, żeby znaleźć coś po angielsku. Wygląda na to, że Brytyjczycy i Amerykanie mają dość głęboko zakorzenione poczucie, iż wyznaczają normę.

Jeżeli jednak poszukać uważniej, okaże się, że i tam znajdą się prominentni...

20291

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Kiedyś mówiono, że kiedy ci się wydaje, że jesteś jakiś nienormalny, w przeciwieństwie do innych obok, których uważasz za normalnych, to może być nerwica i że to daje się z powodzeniem leczyć. Znacznie gorzej jest, jeśli masz przekonanie, że to inni obok ciebie powariowali, a ty jeden jesteś normalny. Bo to już może być szaleństwo bez większych szans na skuteczne wyleczenie. A PIS, jeśli dobrze rozumiem Autora, nas przekonuje, że tylko my, Polska, zapewne tylko ta prawdziwa, zgadzająca się z PIS-em i na PIS głosująca "jest krainą normalności, zewsząd otoczoną morzem obłędu"? Zapewne jest to jest komfortowe poczucie i położenie. Tylko dokąd to nas może zaprowadzić?

Dzięki za diagnozę. Ja tak mam, jak czytam Media. Czy herbata z cytryną szkodzi? Czy poranne śniadanie jest zdrowe? Margaryna czy masło? X przerywa milczenie..a Y pokazała się z chłopakiem... Wydaje mi się, że ciągle "zaglądam" do fabryki idiotów

Czy artykuł o tej pszczole-olbrzymie jest o Panu?:)))

Ale możliwe, że jestem mutantem. Skala się mniej więcej zgadza. 1:5. No i drugi człon nazwy "pluto" również mógł epizodycznie zaistnieć w moim szerszenim życiu :)

Przypomniała mi się moja przed wielu laty wizyta w warszawskim Archiwum Głównym Akt Dawnych. Zgodnie wówczas z opinią tzw. środowiska decydowali się na pracę archiwalna jedynie desperaci. Pracownik, który usiłował pomóc mi w kwerendach, co nie wychodziło mu za dobrze, jako ze miał pewne niedostatki inteligencji, w pewnej chwili rzekł mi na ucho: Wie pani, tutaj wszyscy sa psychiczni, ja jeden jestem normalny!

No cóż. Nie każdy kraj przeszedł przyspieszony kurs kapitalizmu wprost z centralnego rozdzielnictwa. Zamiast arbitralnych decyzji, teraz skomplikowane, dla zwykłego zjadacza chleba, konstrukcje prawne, które szybko okazało się niekoniecznie służyły dobru wspólnemu, publicznemu, lecz jedynie jakiemuś lobby lub szwagrom takiego czy innego decydenta. Władze państwowe i samorządowe powinny przede wszystkim słuchać obywateli, mieszkańców. Już ordynacja wyborcza dzisiaj budzi zastrzeżenia. Wybrane osoby powinni być rozliczane ze swoich osiągnięć lub ich braku. W sprawach ważnych a kontrowersyjnych należałoby użyć instytucji referendum (w ogóle w naszym kraju nieznanej lub tylko ośmieszonej). Kierunek w jakim ma iść system państwowy a za tym prawo, powinien być w pocie czoła wypracowywany, przez gremia z różnych opcji, tak aby wypracować kompromis zadowalający choć nie w pełni, jak to kompromis, większość. A więc apeluję o więcej demokracji bezpośredniej. Na prawidłowe działanie demokracji składają się lata mozolnej pracy instytucji państwowych oraz konstruowania prawa odzwierciedlającego oczekiwania obywateli w nowoczesnym państwie.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]