Rząd przedstawił biskupom „propozycje zastąpienia Funduszu Kościelnego innymi rozwiązaniami”, a biskupi zapewnili o „woli ich przedyskutowania”. Tyle wiadomo o posiedzeniu (od dawna niezwoływanej) Komisji Wspólnej Rządu i Episkopatu. Likwidacja Funduszu należała do „stu konkretów” ogłoszonych w kampanii wyborczej, a zamiar ten potwierdził potem, już jako premier, Donald Tusk. Szefem zajmującego się tym zespołu rządowego został jednak Władysław Kosiniak-Kamysz, co właściwie gwarantowało, że sprawy nie ruszą z miejsca.
Podatek kościelny w Polsce
I nie ruszyły: z zapowiedzi likwidacji Funduszu w 2025 r. nici, żadnego projektu ustawy nie ma, podobnie jak gwarancji współpracy ze strony prezydenta Andrzeja Dudy. O czym więc dyskutowali rządzący z biskupami? Na stół wróciło rozwiązanie promowane już ponad dekadę temu, za poprzedniego rządu Tuska. Efekty tamtych prac trafiły do kosza: powstający projekt miał być poddany konsultacjom społecznym, ale nigdy do tego nie doszło. Chodzi o dobrowolny odpis podatkowy, podobny do 1,5 proc. na organizacje pożytku publicznego. Rozpatrywane są różne jego wysokości, ale nawet ta najniższa – 0,5 proc. – oznaczałaby według szacunków sumę znacznie większą niż obecne wpłaty z Funduszu (w 2024 r. to 257 mln zł).
Korzyści z opodatkowania wiernych
Zmiana modelu mogłaby zapewnić – na wzór włoski – większą przejrzystość finansową i zapewnienie państwu możliwości sprawdzenia, na co zostały wydane pieniądze z odpisu. A Kościołowi – większą niezależność od woli politycznej aktualnie rządzących. Wywołałaby też z pewnością pytania o sensowność mszalnej tacy i opłat „co łaska” w kancelarii parafialnej. Wygląda jednak na to, że temat finansowania Kościołów należy do tej samej kategorii spraw nie do załatwienia przed przyszłorocznymi wyborami prezydenckimi, co liberalizacja aborcji czy zapewnienie dostępu do antykoncepcji awaryjnej.
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.




















