Reklama

Elegia dla styliska

Elegia dla styliska

18.05.2020
Czyta się kilka minut
Z

Zadzwoniłem do Redaktora. „Może byś o siekierze napisał” – powiedział. „Bo co? Że ostatnio pisałem o Dostojewskim?” – zapytałem. „To też. Ale stoję właśnie w ogrodniczym i siekiery oglądam. Wiesz, o siekierze jako o fetyszu w życiu i w kulturze też może być” – powiedział. „Świetnie się składa – odpowiedziałem – bo ja akurat drewno rąbię”. Co w istocie było prawdą. Tak powstają felietony, pomyślałem. Poprzez koincydencję sytuacyjną na przykład.

Z tym fetyszem jest coś na rzeczy. Od trzydziestu paru lat mieszkam na wsi i widziałem w swoim życiu niemało siekier. I wielu siekier używałem. W tym czasie odwiedziła mnie, rzec by można, rzesza ludzi. Zwłaszcza mężczyzn. I niemal każdy z nich pytał, czy może mi pomóc w rąbaniu drewna.

To był rytuał: siedzieli spokojnie jeden dzień, ale już na drugi pragnęli pomagać w...

4502

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]