Dolina Biebrzy w ogniu

Kryzys klimatyczny właśnie zyskał nad Wisłą nowe oblicze. I to w chwili, gdy MEN naucza o pozytywnych skutkach zmian klimatu.
Czyta się kilka minut
Pożar w Biebrzańskim Parku Narodowym, Goniądza, 22 kwietnia 2020 r. / FOT. TOMASZ RADZIK/AGENCJA SE/East News /
Pożar w Biebrzańskim Parku Narodowym, Goniądza, 22 kwietnia 2020 r. / FOT. TOMASZ RADZIK/AGENCJA SE/East News /

Kilka miesięcy temu oglądaliśmy bardzo podobne kadry: wystraszone zwierzęta na tle wysokiej na wiele metrów ściany ognia i dymu. Tyle że teraz bohaterami zdjęć nie są koale i kangury, ale bociany i łosie. Żywioł szaleje 200 km od Pałacu Kultury i Nauki. Dym widać w Białymstoku. 

Pożary to coroczna plaga Biebrzańskiego Parku Narodowego. Zdecydowana większość z nich jest wynikiem umyślnego wypalania traw przez lokalnych rolników. Na biebrzańskich łąkach wiosną zwykle stoi woda, która ogranicza skalę zniszczeń. Jednak w tym roku nielegalny proceder zbiegł się w czasie z suszą, której skali wciąż sobie nie uświadamiamy. 

W wielkanocną niedzielę strażacy gasili sto hektarów traw i trzcin. W kolejną niedzielę odebrali zgłoszenie o ogniu w okolicach wsi Kopytkowo. We wtorek rano, gdy pożar wydawał się opanowany, ogień pojawił się w dwóch nowych miejscach i rozprzestrzeniał w paru kierunkach. W środę po południu straty obejmowały już sześć tysięcy z sześćdziesięciu tysięcy hektarów, które zajmuje BPN. Minister środowiska Michał Woś zadeklarował niewyczerpane środki na prowadzenie akcji gaśniczej, w której bierze udział coraz więcej strażaków, w tym samoloty gaśnicze i śmigłowiec Lasów Państwowych ze Śląska. Według Państwowej Straży Pożarnej zarzewi ognia mogło być nawet kilkanaście. 

Dramat ma też mikroskalę – świadkowie opowiadali o spanikowanych łosiach uciekających przed żywiołem czy bieliku z Wrocenia, który spłonął żywcem, próbując zasłonić własnym ciałem wylęg i gniazdo. 

Biebrzański Park Narodowy, największy spośród polskich obszarów chronionych (zajmuje obszar ok. 60 tys. hektarów), na zachodzie Europy wymieniany jest jednym tchem z Puszczą Białowieską. Nie tylko z uwagi na ich bliskie położenie. Dolina Biebrzy to ekosystem, jakich na naszym kontynencie już nie ma – swobodnie wylewająca rzeka zamienia szmat okolicznych łąk w siedliska kilkuset gatunków ptaków i ssaków, przede wszystkim tych związanych ze środowiskiem bagiennym. Szczególnie gwarno jest tam właśnie wiosną, w szczycie ptasich migracji na północ kontynentu. 

„Niewidzialne, lecz bliskie zagrożenie przesłoniło nam ryzyka, które mniej lub bardziej niewyraźnie majaczą na horyzoncie” – pisał kilka dni temu na łamach „Tygodnika” Marek Rabij. Niespodziewanie kryzys klimatyczny zyskał nad Wisłą nowe oblicze. I to w chwili, gdy Ministerstwo Edukacji Narodowej w opublikowanych na swojej cyfrowej platformie edukacyjnej materiałach wylicza pozytywne skutki zmian klimatu. „Podwyższenie temperatury to wydłużenie okresu wegetacji, możliwe byłoby zbieranie plonów dwa razy w roku, a cieplejszy klimat umożliwiłby uprawianie większej liczby gatunków roślin. Zwiększona zawartość tlenku węgla cztery w atmosferze to dobra wiadomość dla roślin, które dzięki temu gazowi stają się bujniejsze i bardziej odporne na susze" – to tylko jeden z cytatów z ministerialnego filmu, który – po burzy, jaką wywołał w internecie – zniknął już na szczęście z platformy epodreczniki.pl. 

Biebrzańskiego kataklizmu tak łatwo „zniknąć” się niestety nie da.


KATASTROFA KLIMATYCZNA – CZYTAJ WIĘCEJ W SERWISIE SPECJALNYM

 

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”