Dar łez

Zaledwie przed chwilą zaklinał się, że nie zna Jezusa. Potem zatrzymało się na nim refleksyjne spojrzenie aresztowanego Mistrza. Razem z nim przyszło wspomnienie usłyszanych niedawno słów o zdradzie przy akompaniamencie piejących kogutów. Kiedyś wydawały się one surrealistyczne. Teraz stanowiły jedynie brutalne potwierdzenie dokonanej zdrady.
Czyta się kilka minut

Szymon Piotr mógłby w tamtą noc zacząć długi wywód o nadzwyczajnych okolicznościach łagodzących zdradę. Mógłby wypracować strategię wyrafinowanych zachowań, w której broniłby dyplomatycznych form kłamstwa. Tymczasem on potrafił zapłakać zwyczajnie, choć gorzko. Reakcja ta z jednej strony ukazuje przepaść między jego dramatem a tragedią Judasza. Z drugiej strony, gorzkie łzy różnią go od tych wszystkich, którzy nie potrafią płakać, bo w każdej sytuacji udowodnią, iż trzeba było wybrać mniejsze zło. Szymonowy dar łez pozostaje wymownym świadectwem skruchy, tak bardzo ludzkiej i tak bardzo rzadkiej w warunkach obecnych. Być może rzadkiej także dlatego, że nie potrafimy “wspomnieć na słowo Pana" i dostrzec kierowane ku nam Jego spojrzenie miłości.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 44/2005