Choć pragniemy, nie zobaczymy ani jednego dnia Syna Człowieczego – sam to przepowiedział

Kardynałowie zarzucili Franciszkowi, że podaje w wątpliwość niezmienność kościelnej doktryny. Odpowiedział, że niezmienny jest tylko Bóg, a nie opowiadanie o nim.
Czyta się kilka minut
O. Wacław Oszajca SJ // Fot. Grażyna Makara
O. Wacław Oszajca SJ // Fot. Grażyna Makara

Bracia Jezusa i jego Matka, opowiada Marek, nasłuchawszy się niestworzonych rzeczy o nim, postanowili przywołać go do porządku. Mówiono, że Jezusa opętał Belzebub i jego mocą egzorcyzmuje ludzi. Zastali Jezusa, gdy adwersarzom wykazywał brak logiki w tym, co mu zarzucają. Nic to nie dało, gdyż jego adwersarzom nie chodziło o prawdę, ale o pozbycie się Jezusa. Święcie wierzyli, że nikt poza nimi nie zna prawdy o Bogu. Taką postawę Jezus określił jako bluźnierstwo przeciwko Duchowi Świętemu. Ten spór trwa do dzisiaj.

W ubiegłym roku pięciu kardynałów zarzuciło papieżowi Franciszkowi, że podaje w wątpliwość niezmienność kościelnej doktryny. Franciszek odpowiedział, że niezmienny jest tylko Bóg, a nie opowiadanie o nim. „Teraz widzimy niewyraźnie jak w zwierciadle, potem będziemy oglądać twarzą w twarz. Teraz poznaję po części, potem poznam tak, jak sam zostałem poznany. Teraz więc trwają wiara, nadzieja i miłość – te trzy. Z nich zaś największa jest miłość”. A to znaczy, że niezmienność Kościołowi zapewnia zmienność. Kościół jest przecież żywym organizmem Jezusa, Syna Bożego, w którym splatają się, jak w każdym człowieku, wszelka wymiarowość z bezwymiarowością. Na nic się więc zda cofanie się do początku czy ucieczka do przodu. I tak członkowie amerykańskiej sekty wężowników, wychodząc od słów Jezusa, biorą do rąk, z fatalnym skutkiem, jadowite węże.

Inni uganiają się za uzdrowicielami, egzorcystami, jasnowidzami, wizjonerami i rozpowiadają, że przez nich działa Duch Święty i potwierdza prawdziwość ich przekonań. Najwidoczniej jednak nie przekonali Dykasterii Doktryny Wiary, która ostatnio zarzuciła spragnionym nadprzyrodzoności rozmijanie się z faktami, błędy doktrynalne, sekciarstwo, dążenie do zysku, władzy, sławy, rozgłosu, jak też zachowania niemoralne i psychopatyczne, uleganie zbiorowej histerii itp. Wreszcie „za szczególnie obciążające moralnie należy uznać wykorzystywanie domniemanych doświadczeń nadprzyrodzonych lub uznanych elementów mistycznych jako środka lub pretekstu do dominacji nad ludźmi”.

Jezus mówi do uczniów: „Przyjdą czasy, kiedy będziecie pragnęli zobaczyć choć jeden dzień Syna Człowieczego, ale nie zobaczycie. I będą wam mówili: »Jest tam« albo: »Jest tutaj«. Nie idźcie tam ani nie biegnijcie za nimi. Bo jak błyskawica, gdy zabłyśnie, świeci od jednego krańca nieba aż po drugi, tak będzie z Synem Człowieczym w Jego dniu. Jednak przedtem musi On wiele wycierpieć i być odrzucony przez to pokolenie”. A ponieważ każdy czas jest czasem ostatecznym, więc powyższą wypowiedź można odnieść do teraźniejszości. Tak, na Golgocie nie wszystko się kończyło i nie wszystko zaczynało. Wszystko ma swój udział w Życiu.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny" – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Grafika na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 23/2024

W druku ukazał się pod tytułem: Nie idźcie tam