Czy cuda się zdarzają? Watykan opublikował dokument o zjawiskach rzekomo nadprzyrodzonych

Dykasteria Nauki Wiary jest sceptyczna w tej kwestii i formułuje wskazówki postępowania w sytuacji, gdy natykamy się na zjawiska psychiczne i fizyczne, „których nie można natychmiast wyjaśnić za pomocą samego tylko rozumu”.
Czyta się kilka minut
Wierni w miejscu objawień Matki Bożej w Medziugoriu, Bośnia i Hercegowina, sierpień 2020 r. // Fot. Damir Sagolj / Getty Images
Wierni w miejscu objawień Matki Bożej w Medziugoriu, Bośnia i Hercegowina, sierpień 2020 r. // Fot. Damir Sagolj / Getty Images

Watykańska Dykasteria Nauki Wiary opublikowała właśnie „Normy postępowania w rozeznawaniu domniemanych zjawisk nadprzyrodzonych”. Sam fakt powstania takiego dokumentu wiele mówi o ludzkiej naturze i zakorzenionej w niej religijności. Żyjemy w XXI wieku, ponoć w cywilizacji opartej na naukowym obrazie świata. Tym niemniej rozmaite nadzwyczajne religijne wydarzenia wciąż budzą wielkie zainteresowanie – zarówno osób zaangażowanych religijnie, jak i zwykłych ciekawskich. Na przykład Medziugorje, miejsce rzekomych objawień trwających od lat 80. XX wieku, przyciąga niezmiennie miliony pielgrzymów rocznie. Wielu z nich buduje swoją wiarę właśnie wokół tych objawień. Z drugiej strony nawet lokalne wydarzenia, takie jak „objawienie się” Jezusa lub Matki Boskiej na pniu drzewa w Parczewie na Lubelszczyźnie, wzbudzają zainteresowanie ogólnokrajowych mediów. Liderzy religijni, prowadzący nabożeństwa, podczas których ponoć dzieją się cudowne uzdrowienia, cieszą się uznaniem szerokich rzesz wiernych.

Trzeba przyznać, że potrzeba nadprzyrodzonej cudowności jest głęboko zakorzeniona w ludzkiej naturze. Świat pozbawiony takich niezwykłych elementów wydaje się wielu osobom płaski i pozbawiony znaczenia. Dlatego religijność łączy się z poszukiwaniem niezwykłości, wyraźnego przejawu sacrum w świeckim otoczeniu. W kontekście tej potrzeby odnajdywania nadprzyrodzoności wyraźnie odróżniającej się od tego, co zwykłe i świeckie, już sam tytuł watykańskiego dokumentu – w którym mowa o domniemanych zjawiskach nadprzyrodzonych – jest znamienny. Sugeruje postawę, która ujawnia się wyraźniej w treści dokumentu.

Głównym teologicznym autorytetem, na który powołuje się właściwy tekst, jak i poprzedzająca go prezentacja prefekta Dykasterii Nauki Wiary, jest św. Jan od Krzyża: jeden z największych mistyków chrześcijaństwa, a jednocześnie jeden z najostrzejszych krytyków poszukiwania na drodze duchowej nadzwyczajnych zjawisk i przeżyć. Idąc za Janem od Krzyża, autorzy dokumentu bardzo mocno akcentują, że „Bóg jest obecny i działa w naszej historii”, co umożliwia człowiekowi mistyczny z nim kontakt. Jednocześnie podkreślają, że życie mistyczne dostępne każdej wierzącej i każdemu wierzącemu dzieje się w swej istocie w codzienności pozbawionej zewnętrznych niezwykłości i ujawnia się w codziennej miłości.

Jan od Krzyża – a za nim watykański dokument – zwraca uwagę, że Bóg całkowicie objawił się i stał dostępny w Słowie Wcielonym. Owszem, objawienie to stanowi niezgłębioną tajemnicę i nigdy nie może zostać wyczerpane. Świadomość tej – w całości danej i nigdy niezgłębionej – tajemnicy relatywizuje wartość wszelkich nadzwyczajnych przeżyć i zdarzeń. W takim teologicznym kontekście Dykasteria Nauki Wiary formułuje konkretne wskazówki postępowania w sytuacji, gdy natykamy się na zjawiska psychiczne i fizyczne, „których nie można natychmiast wyjaśnić za pomocą samego tylko rozumu” (p. 8) i którym ludzie nadają znaczenie religijne. Autorzy dokumentu próbują uprawomocnić ową religijną potrzebę, ujawniającą się zwłaszcza w religijności ludowej. Dlatego formułują kryteria wskazujące, które z takich zjawisk mogą mieć pozytywny charakter dla wiary, czyli przypadki wydarzeń, pośród których można rozpoznać działanie Ducha Świętego.

Kluczowa jest tu kategoria „pośród”. Jak zostaje nam wyjaśnione: „Wyrażenie »pośród« nie oznacza »za pomocą« lub »poprzez«, lecz wskazuje, że w określonej sytuacji, niekoniecznie pochodzenia nadprzyrodzonego, Duch Święty dokonuje dobrych dzieł”. Wedle bowiem podstawowej teologicznej tezy dokumentu Kościół z zasady nie stwierdza nadprzyrodzonego charakteru żadnego cudu lub objawienia, rozpoznaje tylko, że pewne wydarzenia traktowane przez niektórych wiernych jako nadprzyrodzone mogą przynosić dobre duchowe owoce.

W konsekwencji dokument wprowadza „negatywną” skalę ocen zjawisk rzekomo nadprzyrodzonych. Najłagodniejsza ocena „Nihil obstat” oznacza, że widać dobre owoce wydarzenia, a nie widać prawie żadnych skutków negatywnych. Następne oceny (wszystkich jest pięć) są uszeregowane ze względu na rosnące ryzyko negatywnych konsekwencji i coraz mniej widoczne dobre owoce. Dwie ostatnie oceny „Prohibetur et obstruatur” i „Declaratio de non supernaturalitate” związane są z kościelnym zakazem wykorzystywania ocenianego zjawiska w duszpasterstwie (ta druga zaś jest jednoznacznym stwierdzeniem, że nic nadprzyrodzonego w danym wydarzeniu nie ma).

Znamienne są wskazówki, na podstawie których kryteriów instytucje określone w dokumencie mają wydawać ocenę. Wśród negatywnych Dykasteria wymienia nie tylko błędy doktrynalne i pomyłki co do faktów, lecz także „ducha sekciarskiego”, psychopatologie związane z zaangażowaniem w dane wydarzenie i tendencje do osiągania osobistych korzyści przez głosicieli rzekomych objawień. Ważne przy tym, że nie chodzi tylko o korzyści majątkowe, ale także o wykorzystywanie rzekomego objawienia do dominacji nad innymi ludźmi (w tym miejscu ujawnia się jednocześnie największa słabość dokumentu: jako jedno z pozytywnych kryteriów wymieniono „stałą uległość wobec władzy kościelnej” odbiorców rzekomych objawień; watykańska Dykasteria krytykuje chęć dominacji nad innymi ludźmi, ale sama od języka dominacji nie umie się uwolnić).

Autorzy „Norm postępowania w rozeznawaniu domniemanych zjawisk nadprzyrodzonych” stanęli przed trudnym zadaniem. Z jednej strony przywiązywanie wagi do nadzwyczajnych nadprzyrodzonych zjawisk jest jednym z istotnych elementów pobożności ludowej, drogiej papieżowi Franciszkowi. Z drugiej strony niesie ze sobą wiele negatywnych zjawisk i pozostaje w napięciu z rdzeniem objawienia nowotestamentowego, które głosi absolutną bliskość Boga w zwykłej codzienności życia. Watykańskie „Normy...” wyraźnie krytycznie odnoszą się do religijności poszukującej nadzwyczajnych cudów. Potrzeba intensywnego religijnego przeżycia jest jednak na tyle silna, że krytyczne normy tu nie wystarczą. Trzeba umiejętnie pomagać wierzącym zmierzać ku głębokiemu doświadczeniu religijnemu dostępnemu zawsze, niezależnie od zwykłości lub nadzwyczajności chwili. 

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 21/2024

W druku ukazał się pod tytułem: Watykan ostrożnie o objawieniach