Ponieważ Jasna Góra jest najważniejszym sanktuarium religijnym dla Polaków, stanowi silną pokusę do wykorzystania jej dla doraźnej polityki. Najczęściej dzieje się to w homiliach kaznodziejów, którzy uważają, że mogą – z wysokości ambony – narzucać swoje poglądy polityczne pielgrzymom. Zwykle usprawiedliwia się takie podejście odwołaniem do czasów PRL, kiedy w tym właśnie miejscu upominano się o fundamentalne sprawy dla Polski.
Profanacja Jasnej Góry
Jest jednak różnica między zgodnymi z Ewangelią fundamentalnymi sprawami, np. stawaniem w obronie najsłabszych (to obowiązek Kościoła!), a wchodzeniem w doraźną politykę. W tym drugim przypadku mamy do czynienia z politykowaniem na ambonie, które profanuje sakralne miejsce.
Właśnie z taką profanacją mieliśmy niedawno do czynienia. Bp Antoni Długosz modlił się za nacjonalistyczne ugrupowanie, nie zważając na to, że łamie ono prawo przez organizowanie na granicy nielegalnych blokad, ani nie ukrywając swej aprobaty dla tych działań. O wiele dalej poszedł bp Wiesław Mering, który wyzywał rząd od „politycznych gangsterów” i „Niemców”, nastawiając wiernych przeciwko naszym zachodnim sąsiadom („jak świat światem nie będzie Niemiec Polakowi bratem”).
Biskupi na celowniku MSZ
Wywołało to po raz pierwszy w historii wolnej Polski silną reakcję Ministerstwa Spraw Zagranicznych, które w nocie protestacyjnej przekazanej Watykanowi domaga się wyciągnięcia konsekwencji wobec biskupów nie tylko łamiących Konkordat, ale także głoszących antyewangeliczne przesłanie – nie do pogodzenia z nauczaniem Kościoła.
Doczekaliśmy paradoksalnej sytuacji, że to MSZ przy pomocy démarche głosi Ewangelię, a biskupi w homiliach pielęgnują niechęć do innych. Nie wiadomo, jaki nota przyniesie skutek, w każdym razie zrobiła silne wrażenie. To dobry moment, by skuteczniej zacząć domagać się obrony Jasnej Góry przed politycznym jej profanowaniem. Niech ona będzie miejscem przyjaznym i otwartym dla wszystkich, którzy przychodzą tu z pobudek religijnych.
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.




















