Brońmy Jasnej Góry przed politykującymi biskupami

Doczekaliśmy paradoksalnej sytuacji, że to MSZ przy pomocy noty dyplomatycznej głosi Ewangelię, a biskupi w homiliach pielęgnują niechęć do innych.
Czyta się kilka minut
Biskup Wiesław Mering. Gdańsk, 22 kwietnia 2018 r. // Fot. Karolina Misztal / Reporter
Biskup Wiesław Mering. Gdańsk, 22 kwietnia 2018 r. // Fot. Karolina Misztal / Reporter

Ponieważ Jasna Góra jest najważniejszym sanktuarium religijnym dla Polaków, stanowi silną pokusę do wykorzystania jej dla doraźnej polityki. Najczęściej dzieje się to w homiliach kaznodziejów, którzy uważają, że mogą – z wysokości ambony – narzucać swoje poglądy polityczne pielgrzymom. Zwykle usprawiedliwia się takie podejście odwołaniem do czasów PRL, kiedy w tym właśnie miejscu upominano się o fundamentalne sprawy dla Polski. 

Profanacja Jasnej Góry

Jest jednak różnica między zgodnymi z Ewangelią fundamentalnymi sprawami, np. stawaniem w obronie najsłabszych (to obowiązek Kościoła!), a wchodzeniem w doraźną politykę. W tym drugim przypadku mamy do czynienia z politykowaniem na ambonie, które profanuje sakralne miejsce.

Właśnie z taką profanacją mieliśmy niedawno do czynienia. Bp Antoni Długosz modlił się za nacjonalistyczne ugrupowanie, nie zważając na to, że łamie ono prawo przez organizowanie na granicy nielegalnych blokad, ani nie ukrywając swej aprobaty dla tych działań. O wiele dalej poszedł bp Wiesław Mering, który wyzywał rząd od „politycznych gangsterów” i „Niemców”, nastawiając wiernych przeciwko naszym zachodnim sąsiadom („jak świat światem nie będzie Niemiec Polakowi bratem”).

Biskupi na celowniku MSZ

Wywołało to po raz pierwszy w historii wolnej Polski silną reakcję Ministerstwa Spraw Zagranicznych, które w nocie protestacyjnej przekazanej Watykanowi domaga się wyciągnięcia konsekwencji wobec biskupów nie tylko łamiących Konkordat, ale także głoszących antyewangeliczne przesłanie – nie do pogodzenia z nauczaniem Kościoła.

Doczekaliśmy paradoksalnej sytuacji, że to MSZ przy pomocy démarche głosi Ewangelię, a biskupi w homiliach pielęgnują niechęć do innych. Nie wiadomo, jaki nota przyniesie skutek, w każdym razie zrobiła silne wrażenie. To dobry moment, by skuteczniej zacząć domagać się obrony Jasnej Góry przed politycznym jej profanowaniem. Niech ona będzie miejscem przyjaznym i otwartym dla wszystkich, którzy przychodzą tu z pobudek religijnych.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 30/2025

W druku ukazał się pod tytułem: Brońmy Jasnej Góry