Pandemia nie zdusiła ruchu pielgrzymkowego. W 2021 r. – mimo obowiązujących jeszcze obostrzeń – na szlaki powróciło tysiące pielgrzymów. W sierpniowym szczycie (do uroczystości Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny) na Jasną Górę przyszło 39 tys. pątników. W następnym roku było ich już 43,3 tys. Rok temu nastąpił lekki spadek – w sierpniowych pielgrzymkach uczestniczyło 41 tys. osób, natomiast w tym roku było ich aż 50 tys. Wciąż niepobity rekord należy do roku 2019, kiedy na Jasną Górę przybyło 70 tys. wiernych.
Popandemiczny wzrost pielgrzymowania widać także po statystykach dwóch tradycyjnie najliczniejszych pielgrzymek. W bieżącym roku w radomskiej i krakowskiej pielgrzymce uczestniczyło po 6,1 tys. i 6 tys. osób. W ubiegłym – 5,2 tys. oraz 4,5 tys. Coraz większym powodzeniem cieszą się pielgrzymki rowerowe – w tym roku w sierpniu na Jasną Górę przybyło 2 tys. cyklistów. Pielgrzymi z Włodawy na rowerach pokonali (tam i z powrotem) blisko 800 km.
Pojawił się też nowy rodzaj pielgrzymowania. Pandemiczne sztafetowe pielgrzymki przerodziły się w pielgrzymowanie w niepełnym wymiarze pod hasłem „pielgrzymuj, ile możesz”. W tegorocznej rzeszowskiej pielgrzymce całą trasę przeszło 650 pielgrzymów, a część trasy – dwa razy więcej osób.
Skąd bierze się niegasnąca popularność pielgrzymowania w Polsce, mimo instytucjonalnego kryzysu Kościoła? Stawiam hipotezę: w Kościele „pielgrzymującym” zanika bardzo silna klerykalna struktura Kościoła „stacjonarnego”. Na pielgrzymce najważniejsi są świeccy, a kapłaństwo służebne księży staje się... naprawdę służebne.
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.




















