Reklama

Bez cienia legendy

24.03.2009
Czyta się kilka minut
Ekranowi członkowie "Baader- -Meinhof" to postacie przeciętne, działające w sposób odrażający, często na granicy histerii. Mimo to widz filmu Edela ma szansę dotknąć tematu, jakim jest terroryzm, od podszewki, od czysto ludzkiej strony.
"

"Kompleks Baader-Meinhof" - tak brzmi w dosłownym tłumaczeniu tytuł książki Stefana Austa i powstałego na jej podstawie filmu. Można by zatem spodziewać się, że opowiadając o najsłynniejszej w RFN grupie terrorystycznej, twórca będzie chciał wejść w rolę psychoanalityka niemieckiej duszy. Albo nawet zajrzeć w podświadomość zachodniej demokracji po ’68 roku. Ale zawarta w tytule obietnica zostaje spełniona tylko częściowo. W filmie "Baader-Meinhof" otrzymujemy bowiem przede wszystkim rzeczową, wręcz surową fabularyzowaną relację z narodzin i upadku ruchu, który wystawił na próbę wiele spośród urządzeń nowoczesnego społeczeństwa zachodniego i już za swego życia stał się legendą.

Edel, choć niemal rówieśnik bojowników RAF-u, stara się oprzeć urokowi tej legendy. Lewaccy terroryści z eksdziennikarką Ulrike Meinhof i Andreasem Baaderem na czele mają błysk...

3489

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Masz już konto? Zaloguj się

Dostęp trzymiesięczny
69,90 zł

Przez 92 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Dostęp roczny
199,90 zł

298,80 zł 99 zł taniej 
365 dni nieograniczonego dostępu do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Dostęp miesięczny
24,90 zł

Przez 31 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]