Reklama

Zwodziciel

Zwodziciel

11.08.2019
Czyta się kilka minut
W Liście do Hebrajczyków czytamy: „odłożywszy wszelki (...) grzech, który nas łatwo zwodzi, winniśmy wytrwale biec w wyznaczonych nam zawodach”. Inaczej być nie może, skoro Szatan jest zwodzicielem.
M

Mylą się ci, którzy przedstawiają go w postaci więcej niż szkaradnej, sadząc, że w ten sposób odstraszą amatorów grzechu od grzeszenia. Nic z tego, diabeł nie taki głupi, jak go malują.

Chcąc kogoś zwieść, trzeba najpierw zdobyć jego zaufanie. Robią tak wszyscy oszuści, a wśród nich politycy. Szatan stosuje te same metody i nie wiadomo, kto od kogo czego się uczy. Nie jest on Bogiem na odwyrtkę, ale jest inteligentny, z łatwością odgaduje, kto czego chce. Jeśli już najdzie nas ochota, żeby diabła upostaciowić – choć najwłaściwiej byłoby nie przedstawiać go wcale – to należałoby to zrobić jak najpiękniej. Jego obecności nie zdradza wcale woń smoły i siarki, ale nadmiar bodźców miłych dla zmysłów. Diabeł to przecież anioł i nic dziwnego, że, jak to ktoś powiedział, oddzielić jednego od drugiego wcale nie łatwo.

Uprzywilejowanym polem, na którym Zwodziciel lubi działać,...

2673

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Bardzo dziękuję za ten krótki, ale potrzebny tekst. Nadzieja powszechnego zbawienia, apokatastaza jest z gruntu chrześcijańska i bezpośrednio związana z duchem, główną jego ideą, która powinna przenikać całą teologię, a, niestety, nie zawsze tak jest - Bóg jest przede wszystkim Philanthroposem, Miłującym Człowieka i całe stworzenie, dodajmy. Jak pisał Mikołaj Bierdiajew, parafrazując, po wielkim uzdrowieniu, apokatastazie, nie pozostanie ani jedno źdźbło trawy, które nie zostanie zbawione... A pochodząca z chrześcijańskiego wschodu tradycja, sugerująca i proponująca modlitwę za Szatana i demony, o ich zbawienie, tak pięknie opisywana przez Ojców greckich i wschodnich, obecna w co bardziej otwartych środowiskach prawosławnych do dziś i w nielicznych rzymsko-katolickich, jest również bezpośrednio związana z pierwotną wizją Boga, jako Miłującego Swoją Własną Kreację. Byty, które nazywamy aniołami, archaniołami, cherubinami i serafinami itd. zostały stworzone, a więc tym upadłym aniołom, z Lucyferem, Niosącym Światło, na czele, "przysługiwać będzie" zbawienie z woli Boga, na tej samej "zasadzie", na jakiej "przysługiwać będzie" innym bytom stworzonym. Chyba, bo nikt przecież nie zna "myśli" Boga... Możemy mieć jedynie nadzieję... Ślę ukłony i pozdrowienia! Bartłomiej Brzeziński

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]