Reklama

Zmylić pościg

Zmylić pościg

24.08.2020
Czyta się kilka minut
Twórcy i bohaterowie „Witamy w Czeczenii” podkreślają zmasowany charakter czystki wymierzonej w mniejszości seksualne. Ktoś nawet sięga po słowo „ludobójstwo”.
Kadr z filmu „Witamy w Czeczenii” MILLENIUM DOCS AGAINST GRAVITY
N

Niech Allach ma cię w opiece” – tymi słowami dziewczyna żegna się ze swym współlokatorem, który musi wyemigrować do Kanady. Witamy w Czeczenii – miejscu, gdzie w 2017 r. Władimir Putin postanowił rękami Ramzana Kadyrowa rozwiązać kwestię LGBT+. Nie tylko na Kaukazie.

Któż z nas nie zna tego uczucia ulgi, kiedy bohater filmu, uciekając przed swoim prześladowcą, próbuje zmylić pościg. Kiedy suspens z każdą chwilą narasta, a tu trzeba jeszcze przejść przez jakieś punkty kontrolne i skrupulatne procedury lotniskowe, by wreszcie, po wielu perypetiach, dostać się na pokład samolotu i oderwać się od ziemi. Nagradzany dokument Davida France’a oglądałoby się jak mocny film sensacyjny, gdyby nie świadomość, że Ahmad, Bogdan, Ania czy Grisza, jakkolwiek zakamuflowani, to przecież ludzie prawdziwi. I chodzi tu o ich życie w najbardziej podstawowym sensie.

W poprzednim filmie,...

6442

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

"rosyjski poligon". Najmniejszej pary z ust o agresywnie homofobicznym islamie.Jakby było mało, "Allach" użyty w kontekście troski o LGBT. Pani Piotrowska zapewne przy dźwiękach cymbałów podkasałaby kieckę i trzasnęła kankana, gdyby można było pisać o katolickiej obyczajowości kaukaskiej. Ale chyba muzułmanie mają na p. Piotrowską jakiego haka, ciekawe jakiego?

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]