Ziarno miłości

Jak nazwać to, co władze Chin robią z muzułmanami z prowincji Sinciang? Czy to już ludobójstwo?

Reklama

Ziarno miłości

Ziarno miłości

z Tokio
20.04.2021
Czyta się kilka minut
Jak nazwać to, co władze Chin robią z muzułmanami z prowincji Sinciang? Czy to już ludobójstwo?
Od kilku lat Sinciang jest niedostępny dla obcych. Władze organizują tylko propagandowe wycieczki do miejsc, które chcą pokazać. Na zdjęciu: dziennikarze z Chin i zagranicy wizytują tzw. ośrodek reedukacyjny dla Ujgurek. Prefektura Hotan, 2019 r. MA KAI / XINHUA / AFP / EAST NEWS
C

Chiński przywódca Xi Jinping z pewnością zapamiętał swoją pierwszą prezydencką wizytę w Sinciangu – najbardziej na zachód wysuniętej prowincji kraju.

30 kwietnia 2014 r., ostatniego dnia jego pobytu, na dworcu w Urumczi, stolicy regionu, dwoje zamachowców zdetonowało ładunki wybuchowe i rzuciło się z nożami na pasażerów. Zginęły trzy osoby, w tym sprawcy, a 79 ludzi zostało rannych.

Władze chińskie określiły to jako akt islamskiego terroryzmu, za którym miało stać pragnienie oderwania Sinciangu od Chin. Fakt, że doszło do tego podczas wizyty najważniejszej osoby w kraju, gdy służby bezpieczeństwa postawione są na nogi, mógł świadczyć o desperacji sprawców i pragnieniu zwrócenia na siebie uwagi.

Walka

Nie był to wówczas jedyny incydent tego typu. Dwa miesiące wcześniej na dworcu w Kunming, przy granicy z Wietnamem, zasztyletowanych zostało 31 osób;...

23435

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

O tzw. „kulturowych więziach z centrum [ ! ] mieszkańców Tajwanu” proszę czytać wypowiedź wiceprezydenta Taiwanu Lai Ching-te (賴清德) z wczoraj (25 kwietnia 2021): „Taiwan is a sovereign state and the two [Taiwańczycy i Chińczycy] are not affiliated with each other” https://www.taiwannews.com.tw/en/news/4186456. Zwracam też uwagę, że używanie terminu Han (o którym trzeba by dużo powiedzieć) jest niewskazane ze względu na jego nieprecyzyjność i kontekstowość. Można to porównać do myśli: o „kulturowych więziach z Zachodem mieszkańców USA, gdzie większość ludności wywodzi się z Europejczyków” – prawda, jednakże nie w takim ułożeniu akcentów jest sens właściwy. Analogicznie, Hongkończyków też nie należy „wywodzić z Hanów”. Z pozdrowieniami z Taiwanu ;)

Joe Biden (uważany prze polskie i europejskie "postępowe" elity za niezwykłego prezydena Ameryki) oświadczył, że postępowanie komuny chińskiej z Muzułmanami jest zgodne z ich "narodową specyfiką" i on nie będzie się wtrącał.Może moje tłumaczenie jego wypowiedzi jest niedokładne, ale dobrze oddaje jego stanowisko w tej sprawie.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]