Zapytaj Adama, część I: Pytają Michael Schudrich, Bogdan de Barbaro i inni Czytelnicy i Czytelniczki

Czy wraca do książek z dzieciństwa? Jak głosić prawdę? Czy ekumenizm jest zagrożeniem? Co zabawnego pamięta z czasu, gdy był generałem marianów?
Czyta się kilka minut
Ks. Adam Boniecki i Anna Goc w redakcji „Tygodnika Powszechnego". Kraków, 28 czerwca 2024 r. // Fot. Grażyna Makara
Ks. Adam Boniecki i Anna Goc w redakcji „Tygodnika Powszechnego". Kraków, 28 czerwca 2024 r. // Fot. Grażyna Makara

Pani Lucyna, pracuje w bibliotece publicznej w Wielkopolsce: Czy wraca Ksiądz do książek przeczytanych w dzieciństwie? Jakie książki Ksiądz czytał?

Ks. Adam Boniecki: „Duch puszczy. Opowiadanie z borów amerykańskich” Roberta Montgomery’ego Birda. Zachwyciłem się nią, być może dlatego, że to była pierwsza książka, którą samodzielnie przeczytałem. Wróciłem do niej ostatnio i odkryłem, że jest dość kiepska.

Pamiętam, że po przeczytaniu „O krasnoludkach i sierotce Marysi” zazdrościłem Marii Konopnickiej wyobraźni. Wrażenie zrobiło na mnie też znalezione w biblioteczce mojego dziadka Adama Bonieckiego opowiadanie Żeromskiego „Rozdziobią nas kruki, wrony”.

Michael Schudrich, naczelny rabin Polski, religioznawca, historyk: Gdzie mam szukać odwagi i siły, by dalej głosić prawdę, podczas gdy tak wielu ludzi nie jest zainteresowanych usłyszeniem jej?

Ks. Adam Boniecki: Ludzi oddanych prawdzie jest więcej, niż nam się wydaje. Rabinie, jest Was wielu.

Katarzyna Kubisiowska, dziennikarka, pisarka literatury faktu: Za co tak lubisz wiersze Gałczyńskiego i który jest Ci szczególnie bliski?

Ks. Adam Boniecki: „Notatki z nieudanych rekolekcji paryskich”.

(Mówi z pamięci.) „Ziemia i niebo przemijają, /chwieją się fundamenty światów, / ostatni slogan snuje pająk. / Vanitas vanitatum (…)”.

Wiersze Gałczyńskiego pokazał mi kolega ze szkoły na Bielanach. Były drukowane zwykle w gazetach, do dziś mam pierwszy wydany zbiór poezji Gałczyńskiego. Cóż… kiedyś czytało się poezję i uczyło się wierszy na pamięć.

Pani Agnieszka jest Dolnoślązaczką, napisała, że jej „Tato był miejscowym Niemcem, wyznania ewangelicko-augsburskiego”. „I co równie ważne jak moje miejsce zamieszkania – jestem kundlem. Tak lata temu nazwał mnie jeden z księży, co wtedy sprawiło mi ból, ale dziś jest powodem do dumy, bo przecież wszyscy wiemy, przedstawiciele szlachetnie mieszanej rasy psów to najlepsi na świecie przyjaciele”. Stąd pytanie: „Zdarzało mi się, że niektórzy używali mojego pochodzenia jako obelgi i wiele lat zajęło mi uodpornienie się na to. Wychowywanie się w domu mieszanym religijnie daje mi jednak pewną szerszą perspektywę np. w kwestii odchodzenia ludzi z Kościoła. Zatem jako kundel narodowo-religijny chciałabym spytać Księdza Redaktora, czy jego zdaniem ekumenizm jest dla współczesnego Kościoła katolickiego szansą, czy zagrożeniem?”.

Ks. Adam Boniecki: Jest szansą, jeśli jest dobrze rozumiany, czyli z pokorą. Ekumenizm jest poszukiwaniem prawdy o Bogu. Pan Bóg jest inny, niż to sobie wyobrażamy. Warto z uwagą słuchać innych wyznań chrześcijańskich, bo one pokazują, co mogliśmy zgubić po drodze, czemu umniejszyliśmy albo co źle zrozumieliśmy.

Prof. Bogdan de Barbaro, psychiatra i psychoterapeuta: Proszę o opowieść o zabawnym wydarzeniu z czasu, gdy byłeś generałem zakonu marianów.

Ks. Adam Boniecki: Z generalstwa nie mam żadnych zabawnych historii do opowiedzenia…

Może poza tym, że na kapitułę, która wybierała nowego generała, pojechałem bez sutanny, stroju odświętnego. A nowo wybrany generał powinien pokazać się w sutannie. Więc mam dość zabawne zdjęcie pamiątkowe z tamtej kapituły – jestem zupełnie zaskoczony, co widać także po stroju.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 27/2024

W druku ukazał się pod tytułem: Zapytaj Adama