Reklama

Wykorzenić niewykorzenialne

Wykorzenić niewykorzenialne

20.11.2018
Czyta się kilka minut
„Pan rzekł: Gdybyście mieli wiarę jak ziarnko gorczycy, powiedzielibyście tej morwie: »Wyrwij się z korzeniem i przesadź się w morze!«, a byłaby wam posłuszna” (Łk 17, 5-9).
J

Jezus w liturgii postawił nam niedawno obraz rzeczy podwójnie niemożliwej. Morwa ma rozbudowany system korzeniowy – tak rozległy, że jego odkopanie graniczy z cudem. Gdyby komuś udał się ten zabieg, to już z całą pewnością podjęcie się kolejnego: posadzenia tej morwy w morzu, uznałby za niewykonalne. O czym mówi Jezus? Do jakich sytuacji się odnosi?

Odpowiedź przychodzi w 17. rozdziale Łukasza: „Niemożliwe jest, żeby nie przyszły zgorszenia; lecz biada temu, przez którego przychodzą. Byłoby lepiej dla niego, gdyby kamień młyński zawieszono mu u szyi i wrzucono go w morze, niż żeby miał być powodem grzechu jednego z tych małych. Uważajcie na siebie! (...) Jeśliby [brat twój] siedem razy na dzień zawinił przeciw tobie i siedem razy zwróciłby się do ciebie, mówiąc: »Żałuję tego«, przebacz mu!”.

Co się wydaje podwójnie niemożliwe do wykorzenienia? Odpowiedź pierwsza brzmi: zgorszenie. A w szczególności: zgorszenie „małych”. „Skandal” – gr. skandalon – to jedno z najczęściej powracających dzisiaj słów w odniesieniu do życia kościelnego. Jego rozmiary przerażają, obezwładniają. Wielu pyta: czy możliwe jest jego wykorzenienie? Czy możliwe jest także wykorzenienie konsekwencji tych przestępstw, popełnionych w szczególności przez duchownych, z duszy, wrażliwości, psychiki ofiar? Czy nie jest tak, że będą musiały się z nimi zmagać przez całe życie? Czy możliwe jest, by odbudowały w sobie poczucie bezpieczeństwa i zaufanie do Kościoła?


Po stronie ofiar: o wykorzystywaniu seksualnym nieletnich, zmowie milczenia i innych grzechach polskiego Kościoła piszemy konsekwentnie od lat. Wybór najważniejszych tekstów „TP” z ostatniego dwudziestolecia na temat, który wstrząsa dziś Polską, w bezpłatnym i aktualizowanym, internetowym wydaniu specjalnym.


Zgorszenie niejedno ma imię. Nie musi być związane z przestępstwami pedofilskimi. Głęboko gorsząca może być również kościelna chciwość. Lub pycha. Lub uwikłanie w realną politykę. Mogą wygnać ludzi z Kościoła na całe lata. Dramatyczne doświadczenie Kościoła – zakorzenione w sercu i pamięci człowieka jak morwa. Zgorszenie. Jezus mówi: Uważajcie na siebie!

Drugim doświadczeniem, które może się w sposób wręcz nieusuwalny zakorzenić w moim sercu, jest doznana krzywda. Tym razem to mnie ktoś krzywdzi. Nie raz, nie dwa. Siedem razy w ciągu dnia. „Siedem” może znaczyć: nieustannie. Jezus mówi: Przebaczaj. I to natychmiast, za każdym razem. Nie odkładaj przebaczenia na później. Dlaczego?

Dlatego że ludzka wina rozrośnie się we mnie szeroko i głęboko; poczucie krzywdy opanuje moje myślenie i emocje, będzie determinować moje reakcje i zachowania. Jezus mówi: Wyrzuć to z siebie w głębokości morskie (zakop to z korzeniami na dnie morza) – tak by już nie mogło wypłynąć. W taki sposób z naszymi winami postępuje Bóg. Nam jednak trudno się „pożegnać” z pamięcią o krzywdzie i z pragnieniem rewanżu.

Czy jest na ten dramat (jeden i drugi) jakieś lekarstwo? Jest. Wiara jak ziarnko gorczycy. Wiara to znaczy rzeczywiste spotkanie z żyjącym, zmartwychwstałym Panem. Choćby najmniejsze (pięć minut modlitwy dziennie). Ale prawdziwe. To nie naiwność. To obietnica. ©

Czytaj także: Artur Sporniak: Ważny głos biskupów


ogłoszenie społeczne

Ten materiał jest bezpłatny, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Autor artykułu

Arcybiskup metropolita łódzki, wcześniej biskup pomocniczy krakowski, autor rubryki „Okruchy Słowa”, stały współpracownik „Tygodnika Powszechnego”. Doktor habilitowany nauk humanistycznych...

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

odpowiedzialność. Duchowni chcą wiernych oswajać, a zapominają, że "na zawsze ponoszą odpowiedzialność za to, co oswoili". Między kapłaństwem a rodzicielstwem jest pewne pokrewieństwo, które można streścić starym przysłowiem "niedaleko pada jabłko od jabłoni".
Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]