Wybory prezydenckie w Polsce: kto stanie do walki o urząd?

Trwają przymiarki na kandydatów głównych partii w wyborach prezydenckich, które odbędą się w maju 2025 roku. Na razie wszystkie ugrupowania mają z tym problem. Największy jest w PiS.
Czyta się kilka minut
Zdjecie ilustracyjne transmisji debaty wyborczej w TVP z 9 października 2023 r. // Fot. Beata Zawrzel / Reporter
Zdjecie ilustracyjne transmisji debaty wyborczej w TVP z 9 października 2023 r. // Fot. Beata Zawrzel / Reporter

W partii Jarosława Kaczyńskiego jest inflacja kandydatów, przez co żaden nie jest zdecydowanym faworytem. Lista jest długa: Mateusz Morawiecki, Przemysław Czarnek, Zbigniew Bogucki, Andrzej Śliwka, Lucjusz Nadbereżny, Patryk Jaki, Tobiasz Bocheński, Waldemar Buda, Kacper Płażyński, Dominik Tarczyński, Karol Nawrocki.

Na kogo postawi PiS?

Decyzja ma zapaść jesienią, a zdecydować mają, jak można usłyszeć w PiS, szczegółowe badania szans poszczególnych kandydatów. PiS zresztą od dawna ma profesjonalne instrumentarium do badania preferencji politycznych i je wykorzystuje. Wiele z zagadkowych wolt czy pomysłów politycznych tej partii miało właśnie podłoże w wynikach badań. 

Choć PiS ma opinię formacji, w której ostatnie zdanie należy we wszystkim do prezesa Jarosława Kaczyńskiego (i w wielu sprawach tak rzeczywiście jest), w kwestii kandydata na prezydenta, jak można usłyszeć, prezes deklaruje wolę pełnego podporządkowania się wynikom badań. Jeśli wyjdzie z nich, że najlepszym kandydatem jest Mateusz Morawiecki, co jest prawdopodobne, to prezes, choć jest niechętny kandydaturze byłego premiera, podporządkuje się temu.

Kandydaci Koalicji Obywatelskiej i problemy lewicy

Nieco inaczej jest w ugrupowaniach tworzących koalicję rządową. W Koalicji Obywatelskiej największe szanse ma oczywiście kandydat z 2020 roku, czyli Rafał Trzaskowski. Swój akces zgłasza jednak również szef MSZ Radosław Sikorski i nie można wykluczyć, że skończy się na jakiejś formie prawyborów.

Kłopot będzie miała lewica, ponieważ aspiracje zdradza wicemarszałek Senatu Magdalena Biejat z Razem, ale przedstawiciele Nowej Lewicy mieli oświadczyć kolegom z Razem, że na pewno nikt z ich szeregów nie będzie kandydatem. Ponieważ kandydatką ma być kobieta, najwięcej szans daje się minister rodziny i pracy Agnieszce Dziemianowicz-Bąk, choć w grę ma wchodzić także kandydatura wicepremiera i ministra cyfryzacji Krzysztofa Gawkowskiego, który kobietą nie jest.

Niepewna Konfederacja i pewniak Trzeciej Drogi

Podobny problem występuje w Konfederacji, gdzie też jest kilku kandydatów, tradycyjnie pojawiają się nazwiska Krzysztofa Bosaka czy Juliusza Brauna, ale na razie nie jest nawet pewne, czy wszystkie podmioty tworzące Konfederację zgodzą się na prawybory, które ta formacja przeprowadziła w 2020 roku.

Teoretycznie najbardziej klarowna sytuacja jest w ugrupowaniach tworzących Trzecią Drogę, bo ich kandydatem jest marszałek Sejmu Szymon Hołownia. Jest jednak możliwe, że jeśli niedługo przed wyborami okaże się, iż poparcie społeczne dla Hołowni nie jest zbyt duże, może on, jak słychać, wycofać się z prezydenckiego wyścigu.

Wspólny kandydat całej koalicji

Co wtedy? W takim układzie w rezerwie pozostaje wystawienie wspólnego kandydata przez całą koalicję 15 października. Jedyną osobą, która mogłaby liczyć wtedy na zgodne poparcie, jest premier Donald Tusk. Co prawda już deklarował, że nie będzie ubiegał się o prezydenturę, ale pod presją poparcia całej koalicji mógłby zapewne zmienić zdanie.

Jeżeli zostanie zrealizowany ten scenariusz, niewykluczone, że w maju przyszłego roku o najwyższy urząd w państwie będzie ubiegać się dwóch premierów – poprzedni i obecny.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”