Reklama

Wspólna krew

Wspólna krew

15.02.2021
Czyta się kilka minut
Co jak co, ale filmy i filmowców mamy naprawdę wyśmienitych.
N

Niestety, polska reprezentacja do Oscara, czyli „Śniegu już nigdy nie będzie” Małgorzaty Szumowskiej i Michała Englerta, odpadła w przedbiegach – może dlatego, że jednak nie spełniło się tytułowe proroctwo? Mimo to niezwykle cieszy, że na nominację w kategorii najlepszego filmu zagranicznego ma szansę czeski „Szarlatan” Agnieszki Holland. Najwyraźniej historia słynnego zielarza, opowiedziana w formie mrocznej przypowieści o żądzy władzy nad ludzkim życiem, trafiła w amerykańskie gusta. To zresztą ciekawy zbieg okoliczności, że oba konkurujące ze sobą filmy polskich reżyserek, nakręcone w przededniu pandemii, łączy wspólny temat na czasie: poszukiwanie cudownego uzdrowienia.

Niektórzy podczas tegorocznego kibicowania mogą mieć rozdarte serca. W tej samej stawce oscarowej znalazła się bowiem bośniacka „Aida” Jasmili Žbanić, współprodukowana przez Ewę Puszczyńską. Film będący kobiecym spojrzeniem na masakrę w Srebrenicy zawiera jeszcze inne polskie akcenty: montaż Jarosława Kamińskiego, kostiumy Małgorzaty Karpiuk i muzykę, podobnie zresztą jak „Szarlatan”, Antoniego Komasy-Łazarkiewicza.

Puszczyńska ma do nagród Amerykańskiej Akademii Sztuki i Wiedzy Filmowej szczęśliwą rękę, by wymienić statuetkę dla „Idy” i trzy nominacje dla „Zimnej wojny”. A w tym roku może powalczyć o Oscara jeszcze jeden jej „podopieczny” – „Zabij to i wyjedź z tego miasta” Mariusza Wilczyńskiego w kategorii pełnometrażowej animacji. Czekamy zatem na kolejne dobre wiadomości. Przypominają one w ten smętny czas, że co jak co, ale filmy i filmowców mamy naprawdę wyśmienitych. Ci ostatni zaś wzmacniają nie tylko kino polskie, ale są też ważną częścią europejskiego krwiobiegu. ©

Czytaj także: Anita Piotrowska: Zamknięcie i otwarcie

Ten materiał jest bezpłatny, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Autor artykułu

Anita Piotrowska / FOT. GRAŻYNA MAKARA
Krytyczka filmowa „Tygodnika Powszechnego”. Pisuje także do pisma „EKRANy”, „Kino” i miesięcznika psychologicznego „Charaktery”. Jest współautorką takich publikacji, jak: „Panorama kina...

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Filmy Pawlikowskiego czy też Smażowskiego są niebanalne w treści i dobre warsztatowo dzięki czemu zdobywają szeroką publiczność. Filmy Holland i Szumowskiej to raczej dzieła dla koneserów. Przeciętny widz cierpi oglądając takie dzieła jak "Szarlatan".
Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]