Reklama

Filmy złapane w sieć

Filmy złapane w sieć

02.11.2020
Czyta się kilka minut
WŁÓCZYKIJ KULTURALNY | Organizatorzy festiwali w internecie dwoją się i troją, by utrzymać kontakt ze swoją publicznością. Oto najciekawsze propozycje najbliższych tygodni.
Maja Ostaszewska w filmie „Śniegu już nigdy nie będzie” w reż. Małgorzaty Szumowskiej i Michała Englerta / MATERIAŁY PRASOWE
Ś

Śpieszmy się kochać kina – rzec by się chciało, patrząc na ich tragiczną obecnie sytuację, zwłaszcza tych najmniejszych. Kiedy piszę ten tekst, rygor sanitarny strefy czerwonej pozwala na zajęcie 25 proc. foteli kinowych. Dla wielu kin studyjnych oznacza to ledwie możliwość przetrwania. Równocześnie tworzy warunki o wiele bezpieczniejsze niż w jakimkolwiek innym zamkniętym miejscu publicznym. Obostrzenia spowodowały jednak fatalny efekt psychologiczny, przekładający się na frekwencję nawet poniżej wspomnianego limitu.

Tęskniąc za normalnością, przedstawiamy Państwu przewodnik po wirtualnych wydarzeniach filmowych, przygotowywanych na końcówkę tego roku. Czyli wędrówkę po festiwalach, przeglądach i premierach, które z konieczności (częściowo lub całkowicie) przeniosły się do sieci, jak również wybraną ofertę znanych już serwisów. Takiego zagęszczenia atrakcji jeszcze nigdy nie było. Wiele z nich właśnie dzięki sieci ma szanse zyskać wielokrotnie szerszą dostępność, choć oczywiście nie zastąpi to w pełni doznań z ciemnej sali.

Zacznijmy od największych. Bez wychodzenia z domu można wziąć udział w 20. edycji festiwalu Nowe Horyzonty (5–15 XI), w tym roku połączonego z 11. American Film Festival. Program obu imprez liczy ponad 170 tytułów i to nie pierwszy raz, kiedy ilość idzie tu w parze z jakością. W przypadku Nowych Horyzontów udało się zachować aż 90 proc. programu planowanego w realu. Otworzą go mocne propozycje: dokument „Gunda” Wiktora Kossakowskiego, nakręcony z perspektywy... świni, czy długo oczekiwana pełnometrażowa animacja „Zabij to i wyjedź z tego miasta” Mariusza Wilczyńskiego.

Będą też inne premiery z polskimi nazwiskami, jak „Proste rzeczy” Grzegorza Zaricznego i nakręcony w USA „Komar” Filipa Jana Rymszy (oba w Międzynarodowym Konkursie) czy „Hura, wciąż żyjemy!” artystki wideo Agnieszki Polskiej (Front Wizualny). Rymsza jest także producentem pokazywanego na AFF kinofilskiego dokumentu „Hopper/Welles” – o spotkaniu dwóch legend kina.

Zobaczymy filmy z najważniejszych światowych festiwali pogrupowane w cykle Mistrzowie, Odkrycia, Oslo/Reykjavik 3, Sezon czy Kino Dzieci. Na szczególną uwagę zasługuje „Aida” Jasmili Žbanić, „DAU. Natasza” Ilyi Khrzhanovsky’ego i Jekateriny Oertel czy „Berlin Alexanderplatz” Burhana Qurbaniego, które raczej nieprędko będzie można obejrzeć na dużym ekranie.


Kadr z film „Aida” w reż. Jasmili Žbanić / Kadr z film „Aida” w reż. Jasmili Žbanić / MATERIAŁY PRASOWE

Przynajmniej po części wirtualnie zapowiada się Międzynarodowy Festiwal Filmowy Energa CAMERIMAGE (14–21 XI), którego gwiazdami są od zawsze autorzy zdjęć filmowych. W zapowiedziach wiele smakowitych tytułów: polski kandydat do Oscara, czyli „Śniegu już nigdy nie będzie” Małgorzaty Szumowskiej i Michała Englerta, „Nomadland” Chloé Zhao z Frances McDormand czy „Jeszcze jest czas”, debiut reżyserski Viggo Mortensena – choć nie wiadomo, czy negocjacje z dystrybutorami pozwolą na udostępnienie wszystkich fimów w sieci.

W trybie na poły online’owym odbędzie się też inne święto kina, 27. edycja festiwalu Etiuda&Anima (17–22 XI), honorującego dokonania studentów szkół filmowych i twórców animacji z całego świata. Wirtualne pokazy obejmą trzy konkursy, a pośród wydarzeń towarzyszących będą 90. urodziny mistrza animacji Daniela Szczechury oraz prezentacje innych festiwali i szkół europejskich.

Natomiast całkowicie do internetu, przeskoczywszy z wiosny na jesień, trafił cieszyński 22. przegląd Kino na Granicy (23–29 XI), tradycyjnie łączący oba brzegi Olzy, co wyznacza także wyjątkowy profil tej imprezy. Prócz najciekawszych filmów polskich, czeskich i słowackich minionego sezonu w programie znajdą się dzieła klasyków, etiudy z Warszawskiej Szkoły Filmowej oraz filmy zwiastujące przyszłoroczne cykle tematyczne – np. ten o nazwie „W sieci”, traktujący (jak na ironię) o blaskach i cieniach życia w cyberprzestrzeni.

Przed nami są też inne imprezy pozwalające przekraczać rozmaite granice. Jeszcze tylko do 8 XI można wziąć wirtualny udział w 11. LGBT Film Festival, który zwykle docierał jedynie do większych miast polskich, a dziś dostępny jest na platformie outfilm.pl, gdzie przez cały rok czeka na swoich widzów duży wybór tytułów o tej problematyce. Natomiast od 25 XI do 6 XII trwać będzie ­online 14. Azjatycki Festiwal Filmowy Pięć Smaków, który zabierze nas w podróż również po tych mniej uczęszczanych rejonach kontynentu. Pokaże np. nowe filmy z Hongkongu, w sekcji „Kino ze smakiem” zaprosi do świata azjatyckich kulinariów i zapozna nas z tamtejszymi osiągnięciami w zakresie VR (rzeczywistości wirtualnej).

Przeprowadzka do sieci pozwala też skorzystać z filmowej oferty większej liczbie najmłodszych ­kinomanów. Na ­przykład za sprawą 38. ­Międzynarodowego Festiwalu Filmów Młodego Widza Ale Kino!, który odbędzie się w dniach 29 XI–6 XII. Wśród ponad stu produkcji z całego świata, krótkich i pełnometrażowych, znajdzie się polska premiera „Czarnego młyna” Mariusza Paleja na podstawie prozy Marcina Szczygielskiego.

Coraz gęściej na utworzonej w czasie pandemii platformie mojeekino.pl, prezentującej przeglądy i filmy kinowe. Przeniósł się tu Festiwal Filmowy UKRAÏNA! (potrwa do 9 XI), a w programie zapowiadane są „Numery” Olega Sencowa i „Malowany ptak” Václava Marhoula. Poza tym rozpoczęło się tam właśnie bezpłatne CinemaForum (4–8 XI), Międzynarodowe Forum Filmów Krótkometrażowych. W dniach 30 XI–2 XII pojawi się tu również 18. DocFilm – internetowa odsłona gdańskiego festiwalu filmów dokumentalnych, miesiąc później 20. edycja WATCH DOCS. Prawa Człowieka w Filmie (3–10 XII), a od 13 do 20 XII festiwal AfryKamera. Na innej platformie, DAFilms.pl, specjalizującej się w kinie dokumentalnym, planowane są pokazy 30. jubileuszowego Festiwalu Mediów „Człowiek w Zagrożeniu” (24–29 XI), z których większość będzie nieodpłatna.

Czeka nas jeszcze 20. edycja WATCH DOCS. Prawa Człowieka w Filmie (3–10 XII), a tam m.in. czesko-słowacki „The State Capture” Zuzany Piussi – dokument śledczy dotyczący zabójstwa Jana Kuciaka. Sieci nie opuszczają także te festiwale, których edycje zakończyły się jakiś czas temu, a które chciałyby regularnie podtrzymywać kontakt z widzem, aż do następnej edycji. Albo pomóc mu w nadrobieniu zaległości tegorocznych. W tym celu Krakowski Festiwal Filmowy uruchomił wirtualny projekt KFF VOD, gdzie w każdym miesiącu przez kilka dni można obejrzeć posegregowane tematycznie filmy dokumentalne, animowane i fabuły krótkometrażowe. W dniach 23–29 XI będą to ­tytuły z ­popularnonaukowej sekcji DOCS+SCIENCE pod hasłem „Droga za widnokres”: „Bajkonur. Ziemia”, „Bilet na Księżyc”, „Jest tam kto?” i „Kiruna. Nowy wspaniały świat”. W grudniu, z okazji najkrótszego dnia w roku, przewidziane są filmy krótkometrażowe. Również festiwal Millennium Docs Against Gravity planuje w listopadzie i grudniu kolejne pokazy online.

Żywoty równoległe w sieci prowadzą też kina stacjonarne, np. Kino Pod Baranami – krakowskie, ale z dostępem ogólnopolskim. W ramach „Otwartego ­E-Kina” 24 XI o godzinie 20.00 zobaczymy bezpłatnie niemy film „Poza skałami” Sama Wooda z Rudolphem Valentino, Glorią Swanson i muzyką „na żywo”. W grudniu zaś odbędzie się darmowy seans filmu „Ikar. Legenda Mietka Kosza” Macieja Pieprzycy, opatrzony audiodeskrypcją. Coroczny Festiwal Filmu Niemego (4–6 XII) planowany jest w wersji hybrydowej. W podobnej, łączonej formule działa również kino Odeon w Sochaczewie.

Szczególnym dobrodziejstwem czasu pandemii są bezpłatne platformy internetowe. Taką kopalnię tytułów, nie tylko filmowych i już nie tylko archiwalnych, stanowi Ninateka. W dniach 16–22 XI pokaże filmy z 18. Warszawskiego Festiwalu Filmów o Tematyce Żydowskiej KAMERA DAWIDA. W programie znalazły się filmy Aviego Neshera, dokument „Hollywood’s Second World War” Jaschy Hannovera czy produkcja FINA „Hen i wojna”. Natomiast 11 XII rozpocznie się tutaj cykliczny przegląd Mistrzowie Kina Hiszpańskiego, tym razem skupiony na ekranowych wizerunkach kobiet w filmach mistrzów i na najlepszych filmach z poprzednich edycji.

Rosnące w siłę płatne platformy ­streamingowe szczególnie pod koniec roku kuszą nowymi tytułami. I tak: ­Netflix zaprasza na filmy „Życie przed sobą” z Sophią Loren według powieści Romaina Gary`ego (premiera 13 XI) i „Elegia dla bidoków” Rona Howarda według wspomnień J.D. ­Vance’a (24 XI) oraz na czwarty sezon serialu „The Crown” (15 XI). W następnym miesiącu czeka nas „Mank” Davida ­Finchera (4 XII), „Bal” z Meryl Streep (11 XII) czy nowy film science fiction w reżyserii ­George’a ­Clooneya „Niebo o północy”.

Z kolei HBO GO w listopadzie pokaże głośny dokument „Witamy w Czeczenii” Davida France’a, „Jokera” Todda Phillipsa i „Cóż za piękny dzień” z Tomem Hanksem. A z seriali – hiszpańskie „30 srebrników”, „Branżę” z Leną Dunham, rozgrywającą się na Bliskim Wschodzie „Ziemię niczyją” czy „Small Axe” – antologię filmów Steve’a McQueena.

Wśród propozycji VOD warto zwrócić uwagę na zapowiedzi Cinemana, który wprowadza do sieci wartościowe filmy niedawno obecne w kinach. Dla nas, chwilowo uziemionych, będzie to okazja do odbycia dalekich podróży – z chilijską „Emą” Pabla Larraína (premiera 6 XI), gruzińskim „A potem tańczyliśmy” Levana Akina (5 XII), australijskim „Babyteeth” Shannon Murphy (8 XII) czy z tunezyjskim „Arab Blues” Manele Labidi (25 XII). Wielu czytelników „Tygodnika” ucieszy z pewnością internetowa premiera dokumentu „xABo: Ksiądz Boniecki” Aleksandry Potoczek (4 XII), który prócz Cinemana pojawi się również na Playerze, vod.pl i w innych serwisach VOD.

Jako że sytuacja jest dynamiczna i rozwojowa, wszystkie zapowiedzi, festiwalowe zwłaszcza, mogą jeszcze ­ulec rozszerzeniu. Nie wiadomo, jak potoczą się losy 45. Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni czy 14. Festiwalu ­Filmów Rosyjskich Sputnik nad Polską. Oby udało się zrealizować je w niezmienionym kształcie, aczkolwiek warto na bieżąco sprawdzać internetowe strony tych wydarzeń. Jedno jest pewne: czy w realu, czy w wirtualu, obcowanie z wysokiej jakości kinem pozwoli nam przetrwać ten trudny czas.

Niewątpliwie internet daje spory komfort – szerszy wybór, większą elastyczność czasową, oszczędności finansowe i poczucie bezpieczeństwa. Organizatorzy festiwali w internecie wiedzą jednak dobrze, że to tylko namiastka, i dlatego dwoją się i troją, by utrzymać jak najbardziej bezpośrednią relację ze swoją publicznością, organizując wirtualne spotkania z twórcami, prelekcje, głosowania czy fora dyskusyjne. Dlatego życzmy im (i sobie), by to coś nieuchwytnego, co tak dobrze znane jest festiwalowym bywalcom czy tradycyjnym kinomanom, a co zostało teraz zamrożone (czytaj: przeniesione w zupełnie inny stan skupienia), udało się odmrozić w niedalekim czasie. I by jednocześnie zostały wyciągnięte wnioski z tego dobrodziejstwa, jakie mimo wszystko przyniosła nam zmasowana obecność kultury w sieci. ©

Galeria zdjęć

Ten materiał jest bezpłatny, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Autor artykułu

Anita Piotrowska / FOT. GRAŻYNA MAKARA
Krytyczka filmowa „Tygodnika Powszechnego”. Pisuje także do pisma „EKRANy”, „Kino” i miesięcznika psychologicznego „Charaktery”. Jest współautorką takich publikacji, jak: „Panorama kina...

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]