Reklama

Rosja winna zbrodni

Rosja winna zbrodni

w cyklu ROSYJSKA RULETKA
23.09.2021
Czyta się kilka minut
Europejski Trybunał Praw Człowieka orzekł, że Rosja ponosi odpowiedzialność za zamordowanie w 2006 r. na terytorium Wielkiej Brytanii byłego funkcjonariusza FSB Aleksandra Litwinienki.
Marina Litwinienko, wdowa po Aleksandrze Litwinienko, odczytuje wyniki śledztwa przed Królewskim Trybunałem Sprawiedliwości w Londynie, styczeń 2016 r. / FOT. Frank Augstein/AP / East News
S

Sędziowie ETPC 21 września stwierdzili, że Andriej Ługowoj i Dmitrij Kowtun, sprawcy mordu, nie kierowali się osobistą zemstą, a działali jako agenci rosyjskich władz.

Stroną skarżącą była wdowa po Litwinience, Marina. Trybunał rozpatrzył materiały brytyjskiego śledztwa – ustalono w nim, że Ługowoj i Kowtun otruli byłego funkcjonariusza tajnych służb i krytyka prezydenta Putina izotopem polonu. Rosyjskie władze nie dostarczyły żadnych przekonujących wyjaśnień, które podważałyby wersję brytyjskiego śledztwa. W orzeczeniu znalazło się sformułowanie, że Rosja naruszyła prawo Litwinienki do życia oraz nie zapewniła należytego śledztwa w sprawie wyjaśnienia okoliczności zbrodni. Odmówiła też współpracy w zbadaniu śmierci eksagenta. Trybunał nie stwierdził, kto konkretnie wydawał polecenia Kowtunowi i Ługowojowi, podkreślił jednak, że bez zezwolenia wysokich czynników we władzach wykonawcy nie mieliby sposobu, aby dotrzeć do radioaktywnego polonu.

Trybunał postanowił, że Rosja ma wypłacić Marinie Litwinienko 100 tys. euro rekompensaty i pokryć koszty sądowe.

Rzecznik prasowy Kremla Dmitrij Pieskow wystąpił z dyżurnym komunikatem, że wywody ETPC są gołosłowne. Jego zdaniem europejski trybunał nie dysponuje ani instrumentami, ani pełnomocnictwami, które umożliwiłyby zbadanie zabójstwa Litwinienki. I dlatego Moskwa nie zamierza przysłuchiwać się takim postanowieniom. W sukurs koledze przyszła również rzeczniczka MSZ Maria Zacharowa, która nazwała orzeczenie trybunału omyłkowym, upolitycznionym i rusofobicznym.


ROSYJSKA RULETKA: CZYTAJ WIĘCEJ TEKSTÓW ANNY ŁABUSZEWSKIEJ >>>


Warto jeszcze dodać, że pozew Mariny Litwinienko rozpatrywało siedmiu sędziów, sześciu opowiedziało się za przyjęciem postanowienia. Siódmy sędzia, Dmitrij Diedow z Rosji, zgłosił votum separatum. Wystąpił przed zgromadzeniem z długą mową, w której powtórzył znane tezy kremlowskiej propagandy i podał w wątpliwość ustalenia brytyjskiego śledztwa.

Zabójstwo Litwinienki, który na oczach całego świata konał w męczarniach na szpitalnym łóżku, miało pokazać przeciwnikom putinizmu na całym świecie: dopadniemy każdego, kto nam zagraża, każdego, kto nas zdradził, niech reszta drży. Litwinienko współpracował z brytyjskimi służbami, dzielił się z nimi swoją insiderską wiedzą. Był związany z Borysem Bieriezowskim, który łudził się, że skutecznie podstawi Putinowi nogę. Zginął w tajemniczych okolicznościach w swojej łazience w podlondyńskim domu. Truciciel Andriej Ługowoj ostentacyjnie został deputowanym Dumy Państwowej. Zbywał wszystkie brytyjskie zaproszenia do podjęcia współpracy w sprawie śledztwa i do składania zeznań. Rosja równie ostentacyjnie lekceważyła ustalenia Scotland Yardu.

Tricki i fakty

Od 2006 r. lista otrutych przeciwników putinowskiego reżimu wydłużyła się. Głośnym echem odbiła się próba otrucia nowiczokiem byłego agenta rosyjskich służb Siergieja Skripala i jego córki Julii w marcu 2018 r. w Salisbury. Akurat tego dnia, gdy zapadł wyrok w ETPC, brytyjska policja opublikowała wyniki kolejnego etapu trwającego nadal śledztwa w sprawie zamachu na Skripalów. Udało się ustalić personalia trzeciego uczestnika niefortunnej wyprawy do Londynu i Salisbury. Działaniami dwóch nasłanych agentów – Anatolija Czepigi i Aleksandra Miszkina – dowodził generał major GRU, używający nazwiska Siergiej Fiedotow (prawdziwe nazwisko Denis Siergiejew). Dane te podawała już wcześniej grupa dziennikarzy śledczych Bellingcat, obecnie zyskały one potwierdzenie ze źródeł policyjnych. W opublikowanych materiałach można znaleźć dokładne dane dotyczące przylotu i odlotu Fiedotowa vel Siergiejewa, korzystania przezeń z wi-fi oraz o połączeniach telefonicznych wszystkich trzech agentów.

Młyny sprawiedliwości mielą wprawdzie długo, ale – jak widać – skutecznie. Rosja stosuje firmowe tricki, zaprzeczając oczywistym faktom, sięga po rozliczne chwyty dezinformacyjne, odwracając kota ogonem, lekceważąc społeczność międzynarodową. Złapana za rękę mówi: ależ to nie moja ręka. To nie my zestrzeliliśmy cywilny samolot nad Donbasem, to nie my otruliśmy Nawalnego, to nie my próbowaliśmy wyeliminować bułgarskiego handlarza bronią Emiliana Gebrewa, to nie my zlikwidowaliśmy kilka innych osób stojących na zawadzie.

Orzeczenie Europejskiego Trybunału Praw Człowieka wejdzie do annałów jako bezprecedensowe wskazanie winy władz państwowych w zamachu na życie przeciwnika politycznego. Kreml będzie czynił starania, aby zdyskredytować wyrok; przyznanie się do winy nie wchodzi w grę.

Czy kolejne ustalenia dotyczące rosyjskich zbrodni na przeciwnikach politycznych zmienią coś w stosunkach Moskwy z Zachodem? Stosunki są chłodne i takimi zapewne pozostaną, na boku niektóre państwa będą przymykać oko na niegodziwości Kremla, aby robić po cichu lub głośno business as usual. Rosja natomiast będzie szła w zaparte, ataki Zachodu traktując jako przejaw tradycyjnej rusofobii. A metody zwalczania przeciwników politycznych być może udoskonali.

Ten materiał jest bezpłatny, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Autor artykułu

W latach 1992-2019 związana z Ośrodkiem Studiów Wschodnich, specjalizuje się w tematyce rosyjskiej, publicystka, tłumaczka, blogerka („17 mgnień Rosji”). Od 1999 r. stale współpracuje z „...

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]