Greckie wille, fałszywe tożsamości i nowiczok. Jak działają rosyjscy szpiedzy?

Zwykli ludzie prowadzą spokojne życie gdzieś w dobrotliwej Europie aż do chwili, gdy centrala w Moskwie przyśle polecenie, by kogoś otruć albo wysadzić w powietrze skład broni. Historia małżeństwa Szaposznikowów to niejedyny taki przypadek.
w cyklu Rosyjska Ruletka
Czyta się kilka minut
Fot. Woody Alec / Shutterstock
Woody Alec / Shutterstock

O specjalnej jednostce rosyjskiego wywiadu wojskowego 29155 światowa prasa pisze od lat, wskazując na powiązania osób z tej jednostki z głośnymi operacjami: otruciem Siergieja Skripala i jego córki czy wysadzeniem magazynów broni w Czechach i Bułgarii. Dziennikarze śledczy Christo Grozew, Roman Dobrochotow i Michael Weiss w portalu The Insider opisali dziwne przypadki pewnej rosyjskiej rodziny.

Nikołaj Szaposznikow pochodził z rodziny inżynierów wojskowych, sam też ukończył techniczną uczelnię wojskową. W latach osiemdziesiątych walczył w Afganistanie, po powrocie z misji ożenił się z Jeleną, absolwentką tej samej uczelni. Jelena również pochodziła z wojskowej rodziny, mieszkała w Kijowie. W 1987 r. Nikołaja skierowano do służby w Czechosłowacji. Dwa lata później Nikołaj został ostentacyjnie wyrzucony z partii komunistycznej i otrzymał naganę od dowództwa za podejrzane machinacje z paliwem należącym do jednostki. Czy ten epizod miał miejsce naprawdę, czy został spreparowany na potrzeby wykreowania prześladowanego dysydenta? Autorzy materiału nie znają odpowiedzi na to pytanie. Ale w życiorysie Szaposznikowa te szykany okazały się nader przydatne. Nikołaj w 1990 r. rozstał się z wojskiem (formalnie ze względu na stan zdrowia), niespełna rok później pojawił się na komisariacie policji w pewnym czeskim miasteczku i poprosił o azyl polityczny. Wyrzucenia z partii i prześladowań w wojsku użył jako argumentu, że koniecznie potrzebuje ochrony za granicą.

W sierpniu 1991 r. uzyskał status emigranta politycznego. Kilka miesięcy później do męża dołączyła Jelena z dziećmi. Rodzina Szaposznikowów z czystą kartą zaczęła nowe życie w nowej Europie. Wystąpili o obywatelstwo, ukrywając swoje pochodzenie (Nikołaj napisał we wniosku, że rodzice byli urzędnikami) i kilka innych niewygodnych z punktu widzenia nowej tożsamości faktów. Procedury trwały długo, obojgu kilkakrotnie odmawiano zgody, wreszcie Nikołaj stał się obywatelem Czech w 1999 r., a Jelena pięć lat później (dziennikarze śledczy sugerują, że udało się to w końcu dzięki przekupieniu decydentów).

Szaposznikow na początku XXI wieku nawiązał owocną współpracę z Petrem Bernatikiem, w przeszłości informatorem ŠtB (czechosłowacka bezpieka), a w wolnych Czechach – biznesmenem handlującym bronią. Nikołaj miał dla firmy Bernatika, Imex, pozyskiwać nowych klientów, zainteresowanych nabyciem sowieckiej broni. Szaposznikow zżył się Imeksem na tyle, że w 2014 r. zatrudniono tam jeszcze dwoje jego dzieci. Współpracowała z firmą, choć po wielkiemu cichu, również Jelena. Jak ujawniono w trakcie śledztwa, to ona stała za koordynacją kontaktów z szefem jednostki 29155 GRU, generałem Andriejem Awierjanowem.

Sam Awierjanow jest ważną postacią w świecie rosyjskich służb. Dziennikarze śledczy pracujący pod kierownictwem Grozewa od dawna przyglądali się tej postaci. Jego nazwisko od lat pojawia się w sprawach otrucia Siergieja i Julii Skripalów, bułgarskiego biznesmena Emiliana Gebrewa oraz tajemniczymi eksplozjami w magazynach wojskowych w Czechach. Czujne dziennikarskie oko wyłowiło Awierjanowa podczas rozmów delegacji Rosji i Mali, jakie odbyły się w 2023 r. w ramach rosyjsko-afrykańskiego forum w Petersburgu. „Generał jest szefem oddziału odpowiedzialnego za tajne agresywne operacje GRU (otrucia nowiczokiem, zabójstwa, eksplozje). Jestem pewien, że afrykańscy liderzy docenią jego nowy kierunek działalności” – napisał wtedy Christo Grozew. Rządzone przez juntę Mali znalazło się w sferze podwyższonego zainteresowania Rosji w związku z wycofaniem misji pokojowej ONZ i oddziałów francuskich i rozpostarciem nad stolicą tego kraju parasola ochronnego przez Grupę Wagnera.

Rosyjscy bohaterowie

Wróćmy do skromnych emigrantów politycznych. Oficjalnie zarobki Szaposznikowów w Imeksie nie przewyższały równowartości 650 dolarów miesięcznie. Mimo to kupili nieruchomości w Czechach i Grecji, na które ewidentnie nie było ich stać, i prowadzili wystawny tryb życia milionerów. W 2009 r. Nikołaj i Jelena nabyli wielką willę na półwyspie Chalkidiki. W śledztwie, jakie toczyło się przeciwko małżonkom w Czechach, Jelena zeznała, że nieruchomość zakupiła ze środków przekazanych jej przez rodziców (emerytów mieszkających w Kijowie).

Rodzina przeniosła się w 2010 r. do Grecji, Czechy odwiedzała incydentalnie. Szaposznikowowie willę czasami wynajmowali. Gośćmi byli funkcjonariusze jednostki 29155, wśród nich sam Awierjanow. Terminy pokrywają się z terminami takich operacji jak np. otrucie nowiczokiem bułgarskiego handlarza bronią Emiliana Gebrewa w 2014 r. (Gebrew dostarczał uzbrojenie Ukrainie, co zapewne stało się powodem zamachu na jego życie i magazyny). Dziennikarze ustalili, że Szaposznikow zabiegał w tym czasie, by Ukraina zaopatrywała się w amunicję nie u Gebrewa, a w jego firmie. Ostatecznie do zawarcia kontraktu nie doszło.

Czescy śledczy zauważyli z kolei ciekawą koincydencję: Jelena Szaposznikowa przekazywała Awierjanowowi informacje o transakcjach na rynku broni (pozyskane dzięki firmie Imex) i gdy rosyjski wywiad uznał, że to zagraża bezpieczeństwu Rosji, organizowano dywersje w obiektach firm, dostarczających broń; w 2013 r. udaremniono m.in. transport dla Wietnamu – statek, który miał dostarczyć zamówiony towar, wypłynął z bułgarskiego portu i… zniknął z radarów.

Jelena i Nikołaj wspomogli także agentów GRU Anatolija Czepigę i Aleksandra Miszkina, którzy najprawdopodobniej dokonali aktu dywersji w magazynach broni w Czechach. A potem, w 2018 r., stali się znani jako wykonawcy nieudanej operacji otrucia nowiczokiem Siergieja Skripala i jego córki Julii.

W 2015 r. Putin nadał Czepidze i Miszkinowi tytuł Bohatera Rosji. Tytułem tym razem z agentami została też uhonorowana Jelena Szaposznikowa. Zapewne za niewinność.

Dziennikarze z grupy Grozewa zauważyli, że po tym jak Czesi zainteresowali się rodziną dziwnych emigrantów politycznych, Nikołaj Szaposznikow zaczął nadużywać alkoholu. W lutym 2024 r. zmarł na atak serca. W każdym razie taka jest wersja oficjalna. A Jelena mieszka w Grecji w oczekiwaniu na ekstradycję do Czech. Twierdzi, że jest przez Czechy prześladowana z powodu swoich rosyjskich korzeni.

Atakują klony

Kolegą Czepigi i Miszkina z jednostki 29155 jest niejaki Iwan Żychariew. Z wykształcenia geolog, dał się poznać jako moskiewski aktywista, zaangażowany w działalność obrony praw człowieka. Wolontariusz kręcił się głównie wokół organizowanych przez rosyjską opozycję na emigracji Forów Wolnej Rosji, wykazywał się zgłaszaniem cennych inicjatyw w dziedzinie ekologii. Skąd się wziął? Dobre pytanie.

Człowiek o takiej samej dacie urodzenia, takim samym wyglądzie i niemal identycznie brzmiącym nazwisku – Iwan Żygariew – to funkcjonariusz jednostki 29155 GRU. Urodził się w Magdeburgu, gdzie jego ojciec służył w wojskach okupacyjnych. Ukończył Akademię Wojskową GRU, od 2009 roku służy w grupie 29155. Mniej więcej w tym samym czasie dał o sobie znać szlachetny wolontariusz, Iwan Żychariew. Do 2017 r., używając nowej tożsamości, Żychariew-Żygariew kilkakrotnie wyjeżdżał za granicę. Osłaniał m.in. operację otrucia Skripalów w 2018 r. Równolegle realizował nowe zadanie: wkręcał się w moskiewskie środowisko obrońców praw człowieka przy Centrum Sacharowa. Zabiegał o wyjazdy na konferencje i fora, a szczególnie zależało mu na udziale w Forach Wolnej Rosji, organizowanych przez Garriego Kasparowa. Tam Żychariew zawierał nowe znajomości. Być może dalekosiężnym celem było zdobycie zaufania opozycjonisty. Na ostatnie forum już nie przyjechał. Zapewne został „wycofany z obiegu” po tym, jak władze Francji wymieniły jego nazwisko na liście oficerów wywiadu, odwiedzających sekretną bazę GRU w tym kraju.

Ilu jeszcze Szaposznikowów i Żychariewów kursuje po Europie i świecie? Budowanie agentury to nieustający trud rosyjskich służb. Każdy sposób jest dobry, aby podkopać bezpieczeństwo przeciwników Rosji.  

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

1.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 1.00 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz
0.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 29.90 zł

TP Online: Dostęp roczny online

Grafika na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”