Reklama

Wcielenie i jedzenie

13.12.2021
Czyta się kilka minut
Około sześćdziesiąt złotych za kilo uszek z grzybami musi średnio wydać krakus lub warszawiak w tym sezonie bożonarodzeniowym. Tak przynajmniej wynika z moich nieprofesjonalnych, acz bardzo terenowych badań w obu miastach.
SARA TM / ADOBE STOCK
D

Dobrze wiem, że to ledwo wycinek polskiej rzeczywistości, niesprawiedliwie często brany za całość. Kapitalną w tej kwestii uwagę poczynił ostatnio autor Klubu Jagiellońskiego, pisząc o zapatrzeniu części polskiej klasy gadającej w model węgierski – to znaczy w tamtejsze prawybory na opozycji i ich scalający efekt. Gdyby chcieć coś podobnego powtórzyć u nas, trzeba by sobie wyobrazić, że liderem i twarzą zjednoczonego frontu anty-PiS zostaje, dajmy na to, burmistrz Nysy lub prezydent Przemyśla.

Zostawmy polityków i ich wielkie ucho od śledzia, wróćmy do uszek. Średnie ceny rynkowe służą co najwyżej jako materiał porównawczy do śledzenia wieloletnich trendów, ale nie mówią wiele o rzeczywistości wyborów dokonywanych przez konkretne rodziny. Ceniona stołeczna firma cateringowa każe sobie dziś płacić aż sto dwadzieścia za kilo, a nie sądzę, żeby miała kłopoty ze zbytem. Po...

5337

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Masz już konto? Zaloguj się

Dostęp trzymiesięczny
69,90 zł

Przez 92 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Dostęp roczny
199,90 zł

298,80 zł 99 zł taniej 
365 dni nieograniczonego dostępu do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Dostęp miesięczny
24,90 zł

Przez 31 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]