Badacze literaccy często ulegają pokusie tworzenia literatury: publikują powieści, wydają tomy poetyckie, piszą eseje. I odwrotnie – pisarze i pisarki coraz częściej sięgają po narzędzia krytyczne, tworząc teksty z pogranicza refleksji teoretycznej i literackiej. Można by więc przypuszczać, że kompetencje interpretacyjne i twórcze wzajemnie się wspierają, a doskonała znajomość historii czy teorii literatury jest naturalnym zapleczem działalności artystycznej. Jednak zależność ta nie jest wcale oczywista. Erudycja nie gwarantuje wyobraźni, talent pisarski nie musi przekładać się na przenikliwość interpretacyjną.
W rezultacie liczba tych, którym udaje się osiągnąć równie wysoki poziom w obu tych obszarach, jest stosunkowo niewielka. Do tego grona można by zaliczyć – odwołując się choćby do najbliższych nam czasów – Ingę Iwasiów, Stefana Chwina czy Marka Bieńczyka. Emblematycznym przykładem takiego połączenia był bez wątpienia Stanisław Barańczak – patron nagrody-stypendium.
Niedawno do tego grona dołączyła Monika Gromala – poetka, eseistka, literaturoznawczyni związana z Instytutem Badań Literackich Polskiej Akademii Nauk. Z jednej strony to autorka kapitalnego tomu poetyckiego „matka jest” (2021), z drugiej – eseistycznej dylogii: „Resuscytacje Celana” (2018) oraz „Domokrążcy” (2025).
Poezja po doświadczeniu braku
Jako poetka Gromala jest konceptualistką. Niewielki, skonstruowany wokół figury matki tom jest rodzajem układanki przywodzącej na myśl językowe eksperymenty spod znaku Raymonda Queneau i jego akolitów. Każdy wiersz – prócz dwóch finalnych – opatrzony został tytułem, w którym fraza „matka jest” znajduje swoje zaskakujące i nieoczywiste dopełnienie: „matka jest nieodebranym połączeniem głosowym”, „matka jest elementem krajobrazu”, „matka jest pokładową instrukcją bezpieczeństwa”, „matka jest czytelniczką katalogów”. To swoisty refren, a zarazem oś konstrukcyjna całej książki, jednym zaś z kluczowych tematów jest dekonstrukcja stereotypów związanych z macierzyństwem. Jednocześnie w tym wielokrotnie powtarzanym „jest” nietrudno zobaczyć rewers doświadczenia braku („matka jest grobem” – pisze poetka w inicjalnym utworze). W tym kontekście można spojrzeć na książkę Gromali jako przewrotną grę z tradycją poezji żałobnej.
Wspomniany wątek tanatologiczny jest ważny, bo pozwala dostrzec związek łączący aktywność poetycką Gromali z jej działalnością naukową. Jeśli istnieje coś, co stanowi rdzeń łączący poezję z jej dwiema eseistycznymi książkami, to jest nim problem indywidualnego i zbiorowego doświadczenia straty. Taką tematykę determinuje wybór bohatera, którego najsłynniejszy wiersz sam poeta określił mianem „napisu nagrobnego i grobu” (list do Ingeborg Bachmann). Chodzi oczywiście o Paula Celana i jego słynną „Fugę śmierci”. W książce „Resuscytacje Celana” Gromala przygląda się autorowi „Piasku z urn” jako twórcy, który nieustannie „zwracał się ku nieobecnemu Innemu”, a jednocześnie usiłował odnaleźć w słowach ślad obecności tych, których już nie ma. W swej lekturze Celana autorka nie proponuje jakiejś radykalnie odmiennej optyki, ale udowadnia, że za sprawą odpowiednio dobranych filozoficznych kontekstów (widmontologiczna myśl Derridy) wciąż można spojrzeć na nią nieco inaczej.
Literatura nawiedzana przez historię
To samo można powiedzieć o kolejnej książce. Tu znów postacią kluczową pozostaje Celan, ale do interpretacyjnej gry Gromala zaprasza także dwie pisarki – Ingeborg Bachmann i Elfriede Jelinek. „Domokrążcy” to z jednej strony fascynujące studium wpływu, z drugiej – wnikliwe śledztwo w sprawie tego, co wyparte, a jednocześnie nieustannie powraca. W trzech osobnych i jednocześnie zazębiających się opowieściach autorka pokazuje, że trauma Zagłady nie kończy się wraz z biografią naznaczonego nią autora, lecz przenika, migruje do tekstów kolejnych pisarzy. U Bachmann jej znakiem jest niemożność stworzenia spójnej opowieści, u Jelinek elementy makabry, groteski, językowa inwencyjność.
Oba eseistyczne zbiory Moniki Gromali to książki niełatwe, wymagające, teoretycznie gęste, jednocześnie jednak absolutnie fascynujące. „»Resuscytacje Celana« to w gruncie rzeczy poważna lektura” – ostrzega lojalnie autorka. Jako czytelnik mogę to zdanie „przetransportować” na jej pozostałe książki, a jednocześnie zapewnić, że owa „poważna lektura” dostarcza mnóstwo czytelniczej przyjemności.
Nominacja do Nagrody-Stypendium im. Stanisława Barańczaka:
Monika Gromala, DOMOKRĄŻCY. Celan – Bachmann – Jelinek, Wydawnictwo Austeria, Kraków 2025
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.




















