W całej Polsce drożeje woda. W niektórych miastach podwyżki przekraczają 30 proc.

Do listy produktów, których ceny obserwujemy z uwagą podszytą niepokojem, dołącza właśnie woda bieżąca i ścieki. Przez Polskę przechodzi fala podwyżek.
Czyta się kilka minut
Beczkowóz z wodą pitną dla mieszkańców Poznania. 29 czerwca 2024 r. // Fot. Norbert Rzepka / Reporter
Beczkowóz z wodą pitną dla mieszkańców Poznania. 29 czerwca 2024 r. // Fot. Norbert Rzepka / Reporter

Białystok. Tutaj od lipca koszt dostarczenia do mieszkania metra sześciennego wody wraz z odbiorem ścieków kosztuje – jak podaje serwis money.pl – 12,25 zł, czyli aż o 49 proc. więcej niż ostatnio. Mieszkańcom Łodzi opłaty wzrosły o 34,9 proc. Opolanie płacą za wodę 28,6 proc. więcej, a w Warszawie i Wrocławiu rachunki wzrosną odpowiednio o 19,7 i 19,5 proc. W Poznaniu podwyżka wyniosła 16,37 proc., zaś w Krakowie – 10,4 proc.

W najlepszej sytuacji są mieszkańcy północnej Polski. W Gdańsku i Szczecinie podwyżki nie przekroczyły 10 proc. W Toruniu i Olsztynie wyniosły 3,1 i o 0,2 proc., zaś w Bydgoszczy cena na razie nie uległa zmianie. W Elblągu, jak piszą do mieszkańców władze miasta, „początkowe wyliczenia zakładały co prawda prawie 60 proc. podwyżki, jednak ostatecznie – po przeprowadzonych analizach służb prezydenta – ich wartość obniżono do 27,3 proc., czyli mniej niż skumulowana inflacja, która za ostatnie trzy lata wyniosła 34,4 proc.”.

Samorządowcy przekonują, że nie mają wyjścia. Ceny dostaw wody i ścieków muszą zostać urealnione, aby pokrywały koszty ich świadczenia. 

Przez kilka ostatnich lat możliwości zmian stawek blokowały Wody Polskie, centralna agencja rządowa utworzona przez Prawo i Sprawiedliwość, na którą scedowano większość zadań związanych z gospodarką wodną. Do Wód Polskich należy również zatwierdzanie cenników komunalnych w części dotyczącej wody i ścieków – i dotychczas korzystały z tej prerogatywy konsekwentnie, blokując gminom próby podwyżek. W rezultacie koszty świadczenia usług rozjechały się z ich ceną. W Białymstoku spółka komunalna prowadząca miejscowe wodociągi musiała w 2022 r. zaciągnąć kredyt, żeby uregulować bieżące płatności.

Nowe władze Wód Polskich zmieniły kurs i akceptują podwyżki. Jednocześnie w resorcie infrastruktury trwają prace nad ustawą, która prawo do kształtowania cen wody przywróci samorządom. Rząd chce jednak, aby pierwszy tysiąc litrów był darmowy lub oferowany za złotówkę.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 31/2024

W druku ukazał się pod tytułem: Jak za wodę