W sprawie o kryptonimie „Skóra” nie ma winnego. Sądowa klęska wieloletniego śledztwa

Wyrok sądu apelacyjnego nie mógł być inny. Na sprawcę wskazywały tylko poszlaki, co trzeźwo zauważył sędzia – aby kogoś skazać za tak ciężką zbrodnię, trzeba mieć pewność co do jego winy.
Czyta się kilka minut
W sprawie o kryptonimie „Skóra” nie ma winnego. Sądowa klęska wieloletniego śledztwa
Ogłoszenie wyroku w procesie odwoławczym Roberta J., Kraków, 31 października 2024 r. // Fot. Beata Zawrzel / Reporter

Po siedmiu latach za kratami na wolność wyszedł Robert J., oskarżony o brutalne zabójstwo i oskórowanie krakowskiej studentki, której pocięte zwłoki znaleziono potem w Wiśle. Ta wstrząsająca zbrodnia sprzed ćwierćwiecza jest jedną z najbardziej wstydliwych klęsk policji, prokuratury i sądownictwa w historii III RP.

Śledztwo w sprawie o kryptonimie „Skóra”

Sprawie od początku towarzyszyła ogromna presja na znalezienie sprawcy z uwagi na sposób zbezczeszczenia zwłok. Jednak mimo wytypowania podejrzanych i jednych z pierwszych w Polsce badań DNA – śledztwo umorzono, po czym trafiło ono pod skrzydła tzw. Archiwum X, policyjnej jednostki zajmującej się rozwiązywaniem dawnych tajemnic przy pomocy nowoczesnych technik.

Oficerowie korzystali z rzeszy ekspertów, w tym agentów FBI, ekshumowali też zwłoki ofiary, by dokonać powtórnej sekcji. W końcu dotarli do dwóch sąsiadek, które po latach miały sobie przypomnieć, iż widziały sprawcę z ofiarą. Robert J. pasował do stworzonego portretu mordercy, wzbudzał lęk u kobiet, pracował też kiedyś w prosektorium oraz w instytucie zoologii, gdzie preparowano skóry zwierząt. W jego mieszkaniu znaleziono włosy mogące należeć do Katarzyny Z., czego jednak nigdy nie potwierdzono, bo poddano je mało dokładnym badaniom morfologicznym.

Zgromadzone dowody nie przekonały sądu

Prawdę mówiąc, wyrok sądu apelacyjnego nie mógł być inny. Na sprawcę wskazywały tylko poszlaki, co trzeźwo zauważył sędzia – aby kogoś skazać za tak ciężką zbrodnię, trzeba mieć pewność. Tymczasem – to już mój komentarz – ludzie zaangażowani w jej rozwikłanie ulegli (jak niegdyś w sprawie Tomasza Komendy) presji z góry, część członków zespołu Archiwum X zaczęła też wierzyć w swe przeczucia, więc fakty przeczące jedynie słusznej wizji po prostu odcinała. Ćwierć wieku wysiłku poszło na marne, a  morderca nadal jest na wolności.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 45/2024

W druku ukazał się pod tytułem: „Skóra”. Klęska po 25 latach