Tu, na ziemi, wszystko widzimy na odwyrtkę

Papież Leon zasmakował w tenisie, papież Franciszek w tango. Smakując ziemskie radości, czujemy w nich smak nieba.
Czyta się kilka minut
O. Wacław Oszajca SJ // Fot. Grażyna Makara
O. Wacław Oszajca SJ // Fot. Grażyna Makara

Zabierając się za mówienie zwłaszcza o niebie, warto pamiętać, że cokolwiek byśmy powiedzieli, będzie to prawdą i nieprawdą. Jeśli się o tym zapomni, natychmiast lepi się jakiegoś złotego cielca, obiecującego niebo na ziemi, która wcześniej niż później staje się piekłem. „Indoktrynacja jest niemoralna”, jak mówi papież Leon. Na szczęście co i raz zjawiają się prorocy i psują robotę tym złotnikom, nawet za cenę życia (szubienice wciąż niejednego wprawiają w zachwyt). Dlatego Paweł Apostoł przypomina, że wszystko widzimy niby w lustrze, nie dość, że mętnie, to jeszcze na odwyrtkę. W rezultacie wciąż prowadzimy wojny i wojenki.

Przykładowo, w odwiecznym sporze z ewangelikami i prawosławnymi o realną, rzeczywistą, a nie tylko myślną obecność Chrystusa w Eucharystii do dziś, choć już spokojniej, głosimy, że najważniejszą częścią mszy są słowa konsekracji, gdyż dzięki nim, „na głos kapłana”, chleb i wino stają się Ciałem i Krwią Chrystusa; bez tych słów „msza jest nieważna”. 

Tak twierdząc, popadamy w sprzeczność nie tylko z pozostałymi chrześcijanami, ale i z sobą samymi. Kto pobożnie, czyli uważnie, śledził przebieg pogrzebu Franciszka, a następnie wybór Leona, w purpurowym tłumie kardynałów zauważył pewnie kilku ubranych inaczej, na czarno. Byli to biskupi starożytnych Kościołów wschodniej tradycji, w tym syromalabarskiej, przez wieki, na szczęście nieskutecznie, latynizowanej. W tym Kościele we mszy nie ma słów konsekracji, a przecież są oni Kościołem katolickim, związanym z Rzymem. 

Papież Leon, już w pierwszym przemówieniu, dziękował Franciszkowi za przekształcanie struktur kościelnych w duchu wspólnotowym, synodalnym, który to ustrój zachowały Kościoły Wschodu i wskrzesiły Kościoły protestanckie. Nie musimy niczego wymyślać, sąsiedzi chętnie nam pomogą w tym powrocie do wspólnej tradycji. To, co mamy wspólnego, to stół, na nim chleb, wino, woda i wciąż jeszcze okopy. Biblijnym staro- i nowotestamentowym obrazem nieba jest uczta. Podobno prawodawca zakonu, do którego należy papież Leon XIV, św. Augustyn, mawiał: „Człowieku, naucz się tańczyć, bo w niebie aniołowie nie będą wiedzieli, co z tobą zrobić”. Leon zasmakował w tenisie, Franciszek w tango. Smakując ziemskie radości, pewnie czują w nich smak nieba.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 22/2025

W druku ukazał się pod tytułem: Tango i tenis