Tańczyć jak bóg

Nie lada gratkę zgotowała wielbicielom tańca TVP Kultura. Szczególnie tym, którym nie wystarczają tańce z gwiazdami podporządkowane telewizyjnemu show.
Czyta się kilka minut

Taniec jest najpiękniejszy podczas prób" - mówi Carlos Saura, który jak nikt inny na gruncie kina potrafi opowiadać o sztuce ruchu. W dokumentach "Szukając Salome" i "Jak powstała »Salome«" hiszpański mistrz na planie swego filmu o biblijnej uwodzicielce opowiada, w jaki sposób kamera filmowa potrafi współtworzyć choreografię i wydobywać z niej jeszcze większy dramatyzm. W zabawnej etiudzie "Car Men" Jiříego Kiliána i Borisa Pavla Conena wzorowanej na niemych czarno-białych burleskach widać wyraźnie, jak wiele wspólnego z tańcem miało kino u samych swoich początków - by przypomnieć choćby mistrzostwo ruchu Chaplina. Z kolei tytułowy bohater filmu "B jak Béjart", sfilmowany podczas prób do spektaklu "Światło", porównuje balet do... reportażu, który stwarza się naocznie i wymaga nieustannego wyboru materiału. To dlatego sędziwy mistrz choreografii decyduje się pokazać widzom niegotowe przedstawienie - chciałby zobaczyć więcej, niż dzieje się na próbach.

Taniec może być sztuką wywrotową - dowiadujemy się o tym, oglądając dokument "Wieczny wędrowiec - Boris Ejfman". Szef Teatru Baletu z Sankt Petersburga w czasach radzieckich uchodził za dysydenta, bo łamał konwencje obowiązujące w klasycznym balecie. Do dziś wierzy, że poprzez taniec można przekazywać energię, która potrafi "zarażać masy ludzkie". Jednocześnie Ejfman opowiada o tym, co jest dla niego samą istotą baletu: to pokonywanie fizycznej niemocy, by osiągnąć duchową doskonałość. Jak wysoka może być cena tych zmagań, pokazuje z kolei film "Wyznanie" poświęcony Witoldowi Grucy, którego niedawno mogliśmy zobaczyć w "Jeszcze nie wieczór" Jacka Bławuta. Wybitny tancerz i choreograf mówi o niewdzięczności swojej profesji, o kruchości ciała i balaście, jakim może okazać się osiągnięty w życiu sukces.

Podczas bogatego przeglądu spektakli baletowych i filmów o artystach warto zwrócić uwagę na co najmniej dwa spośród nich: na niemiecki dokument "Rytm to jest to!" (2004) oraz na niezwykłą filmową impresję Paula Coxa "Niżyński" (2001). W pierwszym taniec staje się ważnym projektem społecznym. Filharmonicy Berlińscy na czele z sir Simonem Rattle podejmują współpracę z 250 nastolatkami z najbardziej zaniedbanych berlińskich blokowisk. Wspólne wykonanie baletu "Święto wiosny" po wielu tygodniach żmudnych prób uświadamia wszystkim uczestnikom projektu, że tak zwana sztuka wysoka niekoniecznie musi dzielić. Może działać jak terapia, ale też jak społeczny pomost pomiędzy beneficjentami a wykluczonymi. Tymczasem Paul Cox w swoim filmie o Niżyńskim zajął się geniuszem jako źródłem cierpienia i szaleństwa. Posiłkując się pamiętnikami artysty, australijski twórca stworzył niezwykłej urody muzyczno-wizualny esej o człowieku, który tańczył "jak bóg", ale nie był w stanie zapanować nad chorobą duszy, ciągnącą się przez ostatnie 30 lat jego życia.

TYDZIEŃ Z TAŃCEM W TVP KULTURA (14-21 VI). Daty i godziny emisji na www.tvp.pl/program

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny" – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Grafika na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 24/2009