Tańczący Bóg

Jedna z najradośniejszych ludowych uroczystości religijnych na moich ukochanych Kaszubach to odpust ku czci Trójcy Świętej. Tego dnia do nadmorskiego Wejherowa ciągną rzesze pielgrzymów. Delegacje parafii niosą sztandary oraz ociekające złotem, ważące nawet do kilkudziesięciu kilogramów feretrony z obrazami świętych patronów. Chłopcy i dziewczęta, uginający się pod ciężarem tych obrazów, dokonują rzeczy niezwykłej, trudnej do wyobrażenia: mijając napotkane kościoły, oddają obecnemu tam Najświętszemu Sakramentowi cześć poprzez odprawienie swoistego tańca z feretronami. W rytm muzyki wprawiają w ruch potężne obrazy tak, że wirują one przed oczami widzów, zlewając się w jedną całość z aktorami niecodziennego spektaklu. Tancerze na chwilę stają się jednym organizmem, związanym między sobą nicią martwego przedmiotu, ożywionego wyobraźnią choreografa i siłą ludzkich mięśni.
Czyta się kilka minut

Na ogół gdy mówimy o Trójcy Świętej, nasze refleksje zamykają się w obrębie teologicznej łamigłówki, domagającej się rozwiązania na wyższym poziomie abstrakcji. Wszystko tam się zgadza, chociaż generalnie wieje nudą. Ojciec, Syn i Duch Święty, jedność w różnorodności, wielość w jedności i cały ten teologiczny sztafaż, sprawiający, że ludzie wychodzą z kościoła, gdy mają usłyszeć kolejne kazanie o Bogu niepojętym. Pewnie m.in. właśnie dlatego niewielu ludzi naprawdę obchodzi, czy Bóg jest w jednej, czy w trzech Osobach.

Idąc tym tropem Karl Rahner zwrócił uwagę, że "gdyby naukę o Trójcy trzeba było usunąć jako fałszywą, po takim zabiegu większa część literatury religijnej pozostałaby niezmieniona". Niemiecki teolog wskazał tym samym na radykalną utratę poczucia sensu wiary w Trójcę Świętą u współczesnych chrześcijan. Kłam tej ocenie zadaje jednak powszechne zainteresowanie słynną ikoną Rublowa, przechowywaną w Galerii Trietiakowskiej w Moskwie. Żaden inny obraz nie zrobił chyba tak oszałamiającej "kariery" jak właśnie ten, przedstawiający trzech aniołów w gościnie u Abrahama. Żadna inna ikona nie doczekała się tak wnikliwych analiz i tak skrupulatnej egzegezy.

Myślę, że to nie przypadek. W świecie różnorodności, zamętu i bezładu, nosimy w sercach pragnienie jedności, porządku i harmonii. Jednocześnie z podejrzliwością patrzymy na powierzchowną jedność demaskującą błędy człowieka, sztucznie wyrównującą różnice, eliminującą przeciwników przy pomocy niewybrednych środków. W próbach usiłujących sprowadzić wszystko do kolektywu słusznie dopatrujemy się karykatury rzeczywistości. Szukając jedności, poszukujemy równocześnie rzeczywistości dynamicznej, w której sercu trwa niezmienna miłość, poczucie więzi wspólnoty i radość życia. Wszelkie inne rozwiązania są doraźne, tymczasowe i niedoskonałe, a nawet błędne.

Być może nie jesteśmy tego świadomi, ale owe tęsknoty znajdują swoje spełnienie w chrześcijańskiej wierze w Troistego Boga. Ojcowie Kościoła mawiali, że życie Boga jest jakby pulsowaniem, w którym z jedności powstaje Trójca, a z Trójcy jedność. Św. Grzegorz z Nazjanzu uważał, że "trzy Osoby Boże pozostają ze sobą w takiej wspólnocie, iż można je sobie wyobrazić tylko jako tancerzy wirujących we wspólnym tańcu". Ojciec, Syn i Duch razem tańczą wspólny taniec życia Bożego. O tym opowiada Trójca Rublowa. Nie wiem, czy mają tego świadomość Kaszubi, tańczący swój taniec z feretronami.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

1.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 1.00 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz
0.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 29.90 zł

TP Online: Dostęp roczny online

Grafika na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 22/2007