Artur Sporniak: „La Repubblica” podała, że Leon XIV przeniesie się do komnat papieskich, gdy zostaną wyremontowane, razem z trzema augustianami. Skąd pomysł, by z Pałacu Apostolskiego uczynić klasztor?
O. Wiesław Dawidowski OSA: To pomysł bardzo augustyński. Św. Augustyn jako biskup kontynuował życie zakonne i zamieszkał w domu biskupim w Hipponie razem z innymi mnichami. Dawało mu to poczucie odsunięcia podejrzeń o karierowiczostwo w Kościele, a z drugiej strony otrzymywał wsparcie wspólnoty, której ufał.
Leon XIV jako augustianin jest dziedzicem tej duchowości. Poza tym domyślam się, że chce w ten sposób dowartościować i „zareklamować” życie zakonne, które obecnie przeżywa kryzys.
Na czym to papieskie życie zakonne będzie polegało?
Np. na wspólnym odmawianiu liturgii godzin. Jako augustianie odmawiamy rano jutrznię, modlitwę w ciągu dnia i wieczorem nieszpory. Wspólnie też jemy posiłki, bo w naszym zakonie obok wspólnoty liturgicznej ważna jest też wspólnota stołu.
To znaczy, że Leon XIV zrezygnuje z jedzenia obiadu w towarzystwie gości?
Wcale nie musi. Nasz zakonny refektarz jest zawsze otwarty na gości.
Kronikarz św. Augustyna – Posydiusz – zanotował, że często Augustyn pościł – chyba że byli goście, a byli prawie zawsze.
Czy pomysł wspólnego zamieszkania pojawił się na spotkaniu z braćmi augustianami zaraz po konklawe?
Domyślam się, że tak. Jakiś czas po wyborze papieża generał zakonu o. Alejandro Moral powiedział mi o tym pomyśle. To ciekawe, bo my augustianie już mamy w Watykanie wspólnotę zakonną.
Od kilkuset lat nasz zakon opiekuje się zakrystią Domu Papieskiego, tzn. augustianie przygotowują papieża do liturgii. Nie wiem jeszcze, czy to bracia właśnie z tej grupy zamieszkają razem z papieżem, czy będą to inni augustianie. Natomiast wiem, że Robert Prevost potrzebuje domowego otoczenia – np. wieczory lubi spędzać we wspólnocie zakonnej.
Papież Franciszek potrzebował być blisko ludzi, dlatego zrezygnował z mieszkania w Pałacu Apostolskim i przeniósł się do Domu św. Marty. Papież Leon potrzebuje natomiast wspólnoty zakonnej.
A może chodzi o bezpieczeństwo? Kamerdyner papieża Benedykta XVI wykradał poufne dokumenty, które przekazał dziennikarzom. Czy tego typu obawy mogły mieć wpływ na decyzję Leona XIV?
Tego nie wiem. Trudno jednak się dziwić, że papież chce przy sobie mieć osoby – nazwijmy to – głębokiego zaufania. Benedykt XVI był wybitnym intelektualistą i teologiem, ale chyba słabo znał się na ludziach i administrowanie nie bardzo mu wychodziło. To kwestia osobistego charyzmatu. Co do charyzmatu papieża Prevosta mogę potwierdzić, że jest to dobry administrator.

O. Wiesław Dawidowski jest augustianinem, byłym prowincjałem polskich augustianów. Obecnie prowadzi w Warszawie duszpasterstwo osób anglojęzycznych.
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.




















