Reklama

Sztuka latania

Sztuka latania

30.09.2008
Czyta się kilka minut
Nie ma i nie było w polskim kinie drugiego takiego duetu aktorskiego. Maklakiewicz i Himilsbach - dzięki nim PRL wydaje się po latach epoką bardziej znośną, a już na pewno barwniejszą.
Himilsbach i Maklakiewicz w filmie „Jak to się robi” /fot. materiały dystrybutora
C

Człowiek musi sobie od czasu do czasu polatać" - to niezapomniane zdanie, wypowiedziane przez Maklakiewicza we "Wniebowziętych" Andrzeja Kondratiuka, mogłoby być mottem tego, co obaj aktorzy dokonali w polskim kinie. Ich kanciasta obecność wniosła do filmu inną jakość. Zarówno w sensie aktorskim (obaj grali w sposób całkowicie "niepolski", wolny od teatralnej maniery), jak i czysto ludzkim (stworzone przez nich typy: rozmaite wcielenia nadętego inżyniera Mamonia i dumnego plebejusza Sidorowskiego - zawładnęły wyobraźnią kolejnych pokoleń polskich widzów).

Trudno wyobrazić sobie duo bardziej niedobrane - jak to zwykle zresztą bywa w zestawieniach komediowych. Z jednej strony akowiec, powstaniec ’44 roku, wykształcony w szkole teatralnej, z drugiej - prosty robociarz zaprawiony w kamieniarskim fachu. Cwaniaczek-przystojniaczek z bujnymi "pekaesami" i grubo...

4182

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]