Szkoła znowu w trybie awaryjnym

Nasza szkoła weszła w kolejny – po tym epidemicznym – tryb awaryjny.
Czyta się kilka minut
Spotkanie integracyjne dla dzieci z Ukrainy w Szkole Podstawowej nr 2 w Olsztynie, 12 marca 2022 r. Fot. Hubert Hardy / REPORTER /
Spotkanie integracyjne dla dzieci z Ukrainy w Szkole Podstawowej nr 2 w Olsztynie, 12 marca 2022 r. Fot. Hubert Hardy / REPORTER /

Polska edukacja w ciągu kilku tygodni zmieniła się nie do poznania – a to dopiero początek. Dotychczas co najmniej 130 tys. ukraińskich uczniów zapisano do klas (najczęściej w podstawówkach), jednak to niewielki odsetek z 700 tys. wszystkich uchodźców w wieku szkolnym. Mimo to zbliżamy się już do sytuacji, w której każda polska klasa będzie miała – statystycznie – po jednym uchodźcy zza wschodniej granicy. A w dłuższej perspektywie, np. z początkiem nowego roku szkolnego, może ich być nawet kilkoro.

Tymczasem już teraz system pęka w szwach. Nauczycieli brakowało także przed lutym – teraz te braki stają się jeszcze bardziej dotkliwe. Opornie idzie namawianie do pracy zarówno nauczycieli-emerytów, jak i tych będących na świadczeniach kompensacyjnych, a także pedagogów ukraińskich. Samorządowcy, zwłaszcza w dużych miastach, alarmują również, że zaczyna brakować miejsca do nauki. Także dlatego nie powstają – mimo że to najlepsze rozwiązanie dla większości uczniów nieznających języka polskiego – tzw. oddziały przygotowawcze.


Czytaj także: Tysiące dzieci-uchodźców z placówek oraz rodzin zastępczych trafiło na otwarte serca i otwarte domy. Ale dla niektórych z nich Polska z Ukrainą szykują status „sierot drugiej kategorii”.


 

Natomiast wobec dzieci zapisanych do istniejących już klas władza oświatowa wykonuje gesty, które trudno uznać za przyjazne: zmuszanie ukraińskich nastolatków do zdawania egzaminu ósmoklasisty i maturalnego to największe kuriozum ostatnich tygodni.

Nasza szkoła weszła w kolejny – po tym epidemicznym – tryb awaryjny. Pytanie, jak zda egzamin z działań długofalowych: przygotowania kadr, infrastruktury, podstaw programowych dla bardziej zróżnicowanej kulturowo populacji uczniów. Jeśli znowu ograniczy się do zarządzania kryzysem, od września czekają nas kłopoty, których nie da się już zrzucić na karb wojny. ©℗

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

1.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 1.00 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz
0.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 29.90 zł

TP Online: Dostęp roczny online

Grafika na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 15/2022