Reklama

Ładowanie...

Szkoda

01.02.2011
Czyta się kilka minut
Tak właśnie, szkoda. Że postulat "dnia bez Smoleńska", zgłoszony w internecie i poparty ponoć ogromną liczbą głosów, został zaraz porzucony, jakby inicjatorzy się spłoszyli. I czym właściwie?
N

Nie chodziło przecież o to, by choć na moment przerwać pracę nad dociekaniem przyczyn katastrofy, konferowanie z ekspertami, realizację zaplanowanych spotkań. Nikt nie oczekiwał, że ktoś, komu to jest potrzebne, nie pójdzie na cmentarz, na mszę żałobną albo nie będzie tego dnia spisywał wspomnień o bliskim, który zginął. Nikomu to nie mogło nawet przyjść do głowy.

Przecież chodziło tylko o to, by media przez jeden jedyny dzień przestały zajmować się hasłem "Smoleńsk". Gdyby akurat owego projektowanego 3 lutego zdarzyło się w tej sprawie coś ważnego, byłoby podane do wiadomości, skomentowane, przedyskutowane i powtórzone dowolną ilość razy nazajutrz. A nie zrealizowałyby się co najwyżej doraźne sensacje kalibru niegodnego tak naprawdę istoty tamtego wydarzenia: jeszcze jedna kłótnia, jeszcze jedno obraźliwe zdanie, jeszcze jedna niesprawdzalna wersja wydarzeń...

1594

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Masz już konto? Zaloguj się

Dostęp trzymiesięczny
69,90 zł

Przez 92 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Dostęp roczny + bilety w prezencie
199,90 zł

298,80 zł 99 zł taniej 
365 dni nieograniczonego dostępu do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. Teraz do dostępu prezent: 2 bilety kinowe na film „Johnny”!

Dostęp miesięczny
24,90 zł

Przez 31 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]