Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Sześć dni Donalda Tuska

Sześć dni Donalda Tuska

12.11.2018
Czyta się kilka minut
Donald Tusk pod pomnikiem Piłsudskiego, Warszawa, 11 listopada 2018 r. / Fot. Beata Zawrzel / Reporter / East News
Donald Tusk pod pomnikiem Piłsudskiego, Warszawa, 11 listopada 2018 r. / Fot. Beata Zawrzel / Reporter / East News
N

Najpierw starcie z sejmową komisją śledczą w sprawie afery Amber Gold, później przemówienie na „Igrzyskach Wolności” w Łodzi, a w końcu udział w obchodach 11 listopada (rano przyciągnął media i wielbicieli pod pomnik Piłsudskiego, w południe zajął wskazane mu miejsce w tylnych rzędach zaproszonych na państwowe uroczystości, choć jako przewodniczący Rady Europejskiej był niewątpliwie gościem najwyższym rangą). Intensywne to było i dało przedsmak tego, co może nas czekać w przyszłym roku, o którym spekuluje się, że Donald Tusk skróci brukselską kadencję, by stanąć na czele polskiej opozycji.

Zapowiadało to zwłaszcza łódzkie przemówienie – ze wszystkim, co w nim było. Kontekstem międzynarodowym, gdzie jako polityk z Brukseli mówił do audytorium znacznie szerszego niż polskie. Wiecowością, na której karb należy złożyć frazę o „współczesnych bolszewikach” i która nie wróży raczej obniżenia temperatury debaty. Sprawnym połączeniem tematów historycznych z bieżącym sporem – także ustawieniem obok siebie Piłsudskiego i Wałęsy (oraz wspomnieniem Kuronia). Pomysłem politycznym: wezwaniem, by powstał komitet, który przygotuje przyszłoroczne obchody 3 Maja (czyżby właśnie wtedy miał oficjalnie ogłosić powrót?).

Tych sześć dni pokazało, że wśród polskich polityków Tusk nie ma sobie równych w kwestii medialnej charyzmy („Nie, ja umiem” – odpowiedział przed komisją śledczą na uwagę, że lubi występować przed kamerami) i że wielu z tych, których zmęczyło się jego stylem podczas ośmiu lat rządów, dziś tęskni. Pokazało jednak także marazm opozycji, która poza jego powrotem nie ma nadziei, zasobów ani koncepcji. Jako miłośnik futbolu były premier wie, że nawet najbłyskotliwszy drybler nie wygra meczu w pojedynkę – i pewnie dlatego wciąż jeszcze nie powiedział, czy w kolejnym sezonie zagra na polskich boiskach.

Czytaj także: Marsz z dziegciem - Paweł Bravo o warszawskim 11 listopada 2018 r.

Czytasz ten tekst bezpłatnie, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Autor artykułu

Dziennikarz, redaktor wydań specjalnych: „Kanon - Sztuka rozmowy", „Kanon - Rozmowy na temat” oraz „Do Betlejem!”. Publicysta działu krajowego „Tygodnika Powszechnego”, specjalizuje się w...

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Wreszcie będziemy mieli prawdziwego, otwartego katolika na szczytach władzy. Już nie mogę się doczekać. Ludzie, koniec jedzenia ! Czas na igrzyska ! Donald Tusk dostarczy wam prawdziwych igrzysk.

Szanowny Pan :) "Chleba i igrzysk" wołano w starożytnym Rzymie. Stąd albo już jemy i mamy igrzyska, albo dopiero będziemy jeść i mieć igrzyska. Stawiam na pierwszą opcję :) Pozdrawiam Szanownego Pana.

Teraz to se może powalczyć o burmistrza Gdańska z Adamowiczem. ( tzn za 5 lat ).

i proszę, kupujemy [chwała Bogu jeszcze nie partyjną] gazetę dzień po skandalicznej i kompromitującej władze z nie swojej kieszeni łapówce dnia wolnego dla ciemnego ludu - i co widzimy? - ano kolejne taśmy prawdy o bezczelności i pazerności bolszewickiej ekipy - tak, tej co Bogiem się lubi podpierać i honorem, co trąbi w koło na cały głos o patriotyzmie i wartościach chrześcijańskich - dziękuję, wystarczy, nigdy więcej załganych faryzeuszy z biskupim błogosławieństwem
Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]