Syryjska Dara: nowa ofensywa, nowi uchodźcy

Od kilkunastu dni armia Asada i rosyjskie lotnictwo atakuje jeden z ostatnich bastionów opozycji – oto nasza korespondencja z granicy syryjsko-jordańskiej.
Czyta się kilka minut
Ewakuacja ciężko rannego Syryjczyka, granica syryjsko-jordańska w Dżabir, 1 lipca 2018 r. / Yaroup Ajlouni / Jhasi /
Ewakuacja ciężko rannego Syryjczyka, granica syryjsko-jordańska w Dżabir, 1 lipca 2018 r. / Yaroup Ajlouni / Jhasi /

Gdy w niedzielę wieczorem telewizja CNN nadawała spod stadionu Łużniki w Moskwie relację z wygranej Rosji na mundialu, doktor Yaroup Ajlouni, prezes jordańskiej organizacji humanitarnej JHASI, pędził autem nad syryjską granicę. Yaroup Ajlouni miał za zadanie sprawdzić, jakie skutki wywołują inne niż sportowe zwycięstwa Rosji.

Blisko miasta Dżabir, na „ziemi niczyjej” między posterunkami celnymi, Yaroup zobaczył, jak jordańska armia wznosi szpital polowy. Lekarze poprosili go o użyczenie ambulansu, bo, jak mówili, tuż za ogrodzeniem czeka 20 tys. Syryjczyków. Wszyscy uciekli z nadgranicznego regionu Dara, który od kilku dni atakują armia Asada i właśnie rosyjskie lotnictwo.

Dara – prowincja i miasto o tej samej nazwie, gdzie 7 lat temu, od aresztowania nastolatków wypisujących na murach hasła przeciw prezydentowi Asadowi, zaczęła się syryjska rewolucja – jest przedostatnim regionem kraju kontrolowanym przez oddziały opozycji. Celem ofensywy rządowo-rosyjskiej jest m.in. odcięcie im dostępu do granic z Jordanią i Izraelem. Dla uciekających przed rakietami i bombami beczkowymi cywilów (ONZ informuje o 270 tys. uciekinierów) te dwa kraje są teraz jedynym ratunkiem. Ale oba odmawiają wpuszczenia nowych uchodźców. Skala cierpienia cywilów może przewyższyć tragedię Aleppo i wschodniej Ghuty – ostrzega Staffan de Mistura, wysłannik ONZ ds. Syrii.

Doktor Ajlouni mówi „Tygodnikowi”: „Jordańscy oficerowie w Dżabir prognozują długą kampanię. Słyszałem bombardowania. Niektórzy Syryjczycy próbowali nocą, bez skutku, przejść granicę na pustyni. Można było ich zobaczyć, jak w terenie znanym z obecności węży i skorpionów oświetlali sobie drogę telefonami. 20 najciężej rannych, w tym kilkoro dzieci, przewieziono do szpitala w Jordanii, ale są tam pilnowani i po wszystkim wrócą do Dżabir. W nocy z niedzieli na poniedziałek uciekinierom posłano koce, ubrania i mleko”.

Dzieje się to po cichu. Władze w Ammanie nie chcą, by informacje o pomocy skłaniały uciekających z Dary do szukania azylu w Jordanii, gdzie już teraz przebywa 670 tys. Syryjczyków.

Minionej niedzieli z obozu uchodźców Zaatari (gdzie na pustyni kilometrami ciągną się kontenery mieszkalne) widać było startujące z pobliskiej bazy jordańskie myśliwce. Kilkanaście kilometrów dalej Rosjanie bombardowali syryjską wieś Tafas.

Kilka minut wcześniej kilkuletnia Syryjka pokazywała nam, jak – z braku zeszytu – uczy się pisać na ścianie kontenera. Ona, jej rodzina i 79 tys. innych ludzi z obozu Zaatari zostaną w Jordanii jeszcze wiele lat.


Polska Misja Medyczna, dzięki której powstała ta korespondencja, przekaże organizacji JHASI International 10 tys. dolarów na pomoc medyczną dla Syryjczyków, którzy uciekli w ostatnich dniach na granicę z Jordanią z powodu nalotów bombowych w prowincji Dara. Działania PMM w Syrii można wesprzeć wpłatą na konto nr  08 1240 4650 1111 0010 4607 7315


Wkrótce kolejne korespondencje Marcina Żyły z granicy jordańsko-syryjskiej ze zdjęciami Grażyny Makary.

Czytaj także: Paweł Pieniążek: Ostatnia bitwa kalifatu

Polecamy: "Strona świata" - specjalny serwis "TP" z analizami i reportażami Wojciecha Jagielskiego

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

1.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 1.00 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz
0.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 29.90 zł

TP Online: Dostęp roczny online

Grafika na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 28/2018