Reklama

Synodalność nasza

Synodalność nasza

07.06.2021
Czyta się kilka minut
Starożytna zasada głosi, że „to, co dotyczy wszystkich, musi być debatowane przez wszystkich”. Stąd podstawą synodalności ma być gigantyczna „akcja słuchania”.
Ks. Adam Boniecki. Fot. Maciej Zienkiewicz dla „Tygodnika Powszechnego”
GRAŻYNA MAKARA
C

Chcę napisać jeszcze o najbliższym synodzie biskupów, choć już pisał o tym Piotr Sikora w poprzednim numerze „Tygodnika” („Ważny głos każdego”). Piotr – jak zwykle jasno i konkretnie – pokazał, na czym polega nowość przygotowywanego synodu: że ma być nie wydarzeniem, lecz procesem, który najszerszym kręgom wiernych zapewni możliwość uczestnictwa, i że jest to krok rzymsko-katolickiego Kościoła w kierunku synodalności, która owocnie funkcjonowała w Kościele pierwszych wieków, ale później „różne zawirowania historyczne sprawiły, że nie funkcjonuje ona we właściwy sposób”.

Początkowo (za Pawła VI) celem synodu biskupów była ścisła współpraca papieża i biskupów całego świata. Synod miał ułatwiać dochodzenie do ustalania wspólnych opinii przynajmniej co do zasadniczych kwestii doktrynalnych i życia Kościoła. Interpretując myśl...

4400

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

„dojrzał czas szerszego udziału ludu Bożego w procesie decyzyjnym, w sprawach dotyczących całego Kościoła i wszystkich w Kościele”. Oj matko jedyna i wszyscy święci, się porobiło. Na szczęście rozeznania dokonają nasi umiłowani biskupi, spać przeto możem spokojnie. Wyglądać może to podobnie jak w Archidiecezji Gdańskiej. Poprzedni biskup, wiadomo kto, zostawił delikatnie mówiąc, sporo gnoju wśród ludzi konsekrowanych i nie tylko zresztą. Nowy wysłuchał żali i napisał list do podwładnych, a oni mu odpisali. Jeśli kogoś interesuje ich treść, to polecam lekturę, dostępna publicznie. Z góry ostrzegam, pisane są językiem branżowym, dla laika mało strawnym. Cóż z tych listów wynika? Ano żrą się ostro i jak to powiadają dużo beczą, a mleka z tego niewiele. Czcigodny ekscelencja albo eminencja Jędraszewski, właściwie nie wiem, który z tytułów zastosować, już dokonał rozeznania. Jako naród idziemy za zachodnią nowomodą zepsucia, gdzie od spowiednika lepszy jest psychoanalityk. Popadamy w alkoholizm, narkomanię, zgniliznę moralną i bezpłodność. Białej flagi jednak nie wywieszamy, będziemy walczyć do końca. Amen. Teraz sobie państwo wyobraźcie, z debaty synodalnej wyjdzie, porzucenie splendoru, władzy i mamony, pochylenie się nad maluczkim. Nie o takie "Polskie" walczyłem, Lech powiada.

[pożałowania godnej instytucji, dodajmy najdelikatniej jak potrafimy] kiedy się nad tym zastanawiam, jak to możliwe w ogóle i na jakich zasadach, jedno co wiem to że taka służba w pato-dworze nie może się obyć bez trwałych negatywnych konsekwencji dla psychiki służącego - mnie chwała bogu nigdy nie chodziło po głowie by się jak duchowni w idiotyczną niewolę biskupom oddawać, ale i tak wdzięczny jestem PB, Maryi Zawsze Dziewicy i wszystkim świętym, że [z pewnością za ich wstawiennictwem] już dawno temu nabrałem zdrowego i bezpiecznego dystansu do pato-kościoła, do którego mnie w niemowlęctwie przypisano - czego i księdzu życzę, modlitwa ponoć pomaga

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]