Świątynia nie sacrum

Przybyli pewni ludzie z Judei i przekonywali braci" z Antiochii, żeby poddali się obrzezaniu, gdyż bez tego nie można być chrześcijaninem. Obrzezanie jest przecież znakiem przymierza z Bogiem i przynależności do Ludu Bożego.
Czyta się kilka minut

Wymaganie to postawiono jednak chrześcijanom nieżydowskiego pochodzenia. Nic dziwnego, że dawni poganie nie kwapili się do przyjęcia tego prawa. A to dlatego, że dzięki Pawłowi swoją więź z Chrystusem, swoje zaufanie do Niego, opierali na przekonaniu, że w oczach Bożych wszyscy jesteśmy Jego Ludem. Żyd nie musi więc przestać być Żydem, ani Grek Grekiem, a w naszych czasach na przykład Japończyk Japończykiem, by żyć po chrześcijańsku. Przecież naszą duszą, ciałem i krwią jest również, a może przede wszystkim - kultura. Podobnie jak ziemia, kultura jest również naszą matką.

Przybysze z Judei chcąc wszystkich ludzi przemienić w Żydów, popełnili błąd. Jakub Apostoł przypomina im, że wszystkie narody są własnością Boga. Nic więc nie stoi na przeszkodzie, by chrześcijanie żydowskiego pochodzenia poddawali się obrzezaniu, jak też zachowywali inne wymagania stawiane im przez Torę, skoro wierzą, jak i my wierzymy, że jest ona Słowem Boga. Mojżesz i Jezus, Synaj i Wieczernik, i to, co się tam wydarzyło - jest dziełem tego samego Boga.

Podobnie jak ci, którzy przyszli z Judei, centrali pierwotnego chrześcijaństwa, tak dzisiaj ludzie przychodzący ze współczesnej centrali, Rzymu, muszą uważać, by nie rzucać kłód pod nogi tym, którzy żyją po swojemu i niekoniecznie chcą mówić po łacinie (a nawet przywdziewać starożytne czy też współczesne europejskie ubrania). Bóg oczekuje od jednych i drugich, Żydów i nie-Żydów tego samego: ufności i wierności Jezusowi, który jest Obecnością Boga. Liczy się przede wszystkim religia serca, a więc zaprzyjaźnienie się z Jezusem, a tym samym z Bogiem, gdyż tam, gdzie jest Jezus, jest Bóg wszystkich narodów.

Warto również zwrócić uwagę na to, co Apokalipsa mówi o Jerozolimie. W tym mieście znajdowała się świątynia Jahwe, podnóżek tronu Boga, a co za tym idzie centrum Świata. Jednak według autora tej księgi, w przyszłości - kiedy dzieje Świata wypełnią się, Jerozolima nadal pozostanie w centrum, nadal będzie tą osią, wokół której obraca się Ziemia i Wszech-świat, ale świątynia zniknie, gdyż nie będzie już potrzebna. Jej miejsce zajmie osobiście sam Bóg. To przekonanie chrześcijanie wyprowadzili z wiary w prawdomówność Boga i z wiary w prawdomówność Jezusa z Nazaretu, Mesjasza, Syna Bożego. Jednocześnie zdawali sobie sprawę z tego, że są u początku drogi. Śmierć Jezusa na krzyżu i Jego zmartwychwstanie potwierdziło to, że Bóg dotrzymuje słowa. Dlatego "pewni ludzie z Judei" chcący ograniczyć działanie Boga tylko do jakiejś grupy wybranych, chcący to działanie zamknąć w jakimś obrzędzie, musieli ustąpić tym, którzy twierdzili, że Bóg jest wierny zarówno tym, którzy trzymali się Jego przymierza, jak i tym, którzy z tego przymierza się wyłamali lub o nim jeszcze nie słyszeli.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 19/2010