Sukces programu Brudne Powietrze

Trzy miliony ocieplonych budynków plus trzy miliony „kopciuchów” wymienionych na nowe piece. Rozpoczęty w 2018 r. program „Czyste Powietrze” miał po 11 latach zmienić Polskę.
Czyta się kilka minut
Sejmik Małopolski obraduje nt. przesunięcia daty likwidacji "kopciuchów", 26 września 2022 / MAREK LASYK/REPORTER

Efekty na razie są równie mizerne, jak w przypadku stu tysięcy tanich mieszkań i miliona samochodów elektrycznych.

NIK badał efekty programu po trzech latach i wyliczył, że liczba ocieplonych budynków wyniosła 73 tys. (2,4 proc.), zaś starych kotłów wymieniono na piece niskoemisyjne tylko 66 tys. (2,2 proc.). Ze 103 mld zł, przeznaczonych na program, rozdysponowano 4,2 mld. Oznacza to, że 96 proc. funduszy na walkę ze smogiem leży i czeka na wydanie. Teraz, w obliczu ciężkiej zimy i wysokich cen energii oraz węgla, widać wyraźnie, jak bardzo przydałyby się tysiącom Polaków ekologiczne i spalające mniej surowca piece oraz budynki utrzymujące długo ciepło, a więc generujące też mniejsze rachunki.

Fakt, na zmiany mamy 11 lat, więc może jeszcze ruszą z kopyta, ale doświadczenia z rządami PiS mówią, że dobrze zaczyna, ma piękne prezentacje na ekranach o dużej rozdzielczości, ale reszta się zacina jak w starym laptopie. Według NIK-u w takim tempie program będzie potrzebował 15 lat na realizację. Tymczasem tego rodzaju inicjatywy powinny przyspieszać, a nie zwalniać tempa. Inna sprawa, że w kraju, którego nieoficjalny lider, czyli prezes Jarosław Kaczyński, zapowiada, że tej zimy palić nie będziemy tylko oponami, trudno wymagać, by podwładni z troską dbali o czyste powietrze. Chodzą do pracy i robią, co muszą.


PRZECZYTAJ TAKŻE:
HAŁAS, BRAT SMOGU. Polska ryczy całą dobę >>>>


Według NIK trudno jest nawet wskazać konkretną instytucję odpowiedzialną za kompleksowe zarządzanie programem. Problemem jest też kiepska baza danych i zabezpieczenie środków, gdyby nagle ludzie ruszyli z wnioskami (ale nie ruszą, bo kampania informacyjna pozostawia wiele do życzenia). Ceny są dziś niemal o połowę wyższe niż w 2018 r., kiedy osoby o niskich dochodach mogły najłatwiej wymienić kopciuchy – tylko że wtedy nie było dla nich atrakcyjnych zasad finansowania, bo wkład własny był za duży.

Ręce opadają.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 42/2022