Sodoma

Sodoma z egoizmu i żądzy zaspokojenia instynktów uczyniła prawo. Dlatego miasto musiało zostać zniszczone.
Czyta się kilka minut

W Misznie w traktacie „Pirkei Avot” – „Sentencje Ojców” – czytamy: „Ten, kto mówi: to, co moje, jest moje, a to, co twoje, jest twoje, żyje jak zwykły człowiek. Niektórzy dodają: tak żyją mieszkańcy Sodomy” (5, 10). Mowa tu o tym, że zazwyczaj ludziom brak wrażliwości na potrzeby innych. Zasada ta, choć paskudna, sama w sobie nie jest zła, ale jak nauczają rabini, bywa źródłem podłości. Sodomici nie byli agresywni. Nie plądrowali ziem sąsiadów. Jedyną wojnę, jaką toczyli, przegrali. Natomiast zamknęli się murami przed ludźmi z zewnątrz, przed gośćmi. Nie mieli zamiaru dzielić się swoją własnością z innymi. Sodoma z egoizmu i żądzy zaspokojenia instynktów uczyniła prawo. Dlatego miasto musiało zostać zniszczone. Ale takich państw zbudowanych na egoizmie jest wiele, czy więc wszystkie powinny zostać zniszczone?

Z pewnością nie. Zło sodomitów jest nie do przyjęcia, bo zostało popełnione na ziemi Izraela. Jak pisał Mojżesz Majmonides, nauczyciel wszystkich Żydów: „Wiedz, że osąd Sodomy wynikał z duchowej rangi tej ziemi, bo jest ona dziedzictwem Boga i nie toleruje obrzydlistwa. Tak jak później ziemia obiecana zwymiotowała cały naród Kanaanu z racji ich ohydy, to najpierw wyrzygała naród Sodomitów, najgorszy dla wszystkich, dla niebios i ludzi, i spuścił Bóg zniszczenie, tak, iż nic nie pozostało. Bóg wiedział, że będzie to ostrzeżenie dla zbuntowanych ludów i dla Izraela, który miał tę ziemię odziedziczyć”.

Nim Sodomę i Gomorę pokonała siarka i sól, Abraham modlił się za mieszkańców miast. Pierwszy raz w Biblii ktoś modli się w intencji Innego, człowieka, którego imienia nie zna. Abraham był i czuł się ojcem wielu narodów. Oznaczało to odpowiedzialność za los ludów. Zwracał się do Boga sprawiedliwości, budząc w Nim Jego atrybut litości. Nie chciał Abraham powtórki z potopu, gdy hurtowo ginęli ludzie bez względu na swoje przymioty. Abraham mówił: „Czyś Ty nie przysiągł, że więcej nie powtórzy się potop, ale czy to znaczy, że ma się wydarzyć potop ognia? Jeśli chcesz zachować świat, to nie ma w nim miejsca na absolutną sprawiedliwość; jeśli chcesz absolutnej sprawiedliwości, świat się nie ostanie”. Pragnął Abraham ocalić grzeszników. Wierzył, że dziesięciu sprawiedliwych zachowa resztę ludzi.

Żydzi w swoich legendach powtarzają, że 36 sprawiedliwych podtrzymuje kolumny niebios. Nie wiemy, kim są. Nie musimy tego wiedzieć. Musimy wierzyć, że sprawiedliwość ma ludzkie oblicze i może na tej ziemi stać się rzeczywistością. Bóg sprawdzał Abrahama. Chciał z nim podjąć decyzję o losach Sodomy. Rozmawiał z nim jak równy z równym. Stali przed sobą, każdy uzbrojony w swoje racje. Bóg wiedział, co ma uczynić, ale chciał zobaczyć w Abrahamie człowieka wielkiego serca. ©

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

1.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 1.00 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz
0.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 29.90 zł

TP Online: Dostęp roczny online

Grafika na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 38/2020