Dlaczego żona Lota obejrzała się za siebie

Po dziś dzień przy południowo-zachodnim wybrzeżu Morza Martwego, na wysokości góry Sedom (tak po hebrajsku nazywa się Sodoma) stoi wysoki na ok. 20 metrów słup soli.
Czyta się kilka minut
Formacja skalna "Żona Lota" / Mark A. Wilson / wikimedia commons

Obejrzawszy się za siebie w drodze z Hadesu, Orfeusz utracił na zawsze swą ukochaną żonę Eurydykę. Identyczne polecenie, by pod żadnym pozorem nie spoglądać do tyłu, otrzymała – wyprowadzana przez anioły ze skazanej na zagładę Sodomy – rodzina Lota. Jak oznajmia nam Pismo, połowica Abrahamowego bratanka nie usłuchała polecenia: „obejrzała się żona jego zza niego i stała się słupem soli” (Rdz 19, 26). Dlaczego spojrzała za siebie? Midrasz spieszy z wyjaśnieniem, odwołując się do matczynego odruchu. W wyprowadzanej wraz z nią z miasta grupce był Lot i dwie niezamężne córki, kobieta chciała więc sprawdzić, czy idą za nimi także ich pozostałe, zaręczone oraz zamężne już latorośle.


PRZECZYTAJ TAKŻE:

Małgorzata Kordowicz: Praojciec Abraham, wyruszający ze swojej ojczyzny bez adresu, pod który ma się udać, przypomina mi o doświadczeniach pokolenia moich rodziców >>>>


Rabinów najwidoczniej niepokoi to, że Idit – takie imię nadają kobiecie – wprawdzie została ocalona z Sodomy, jednak ostatecznie straciła życie. Idit była rdzenną Sodomitką – tak twierdzą, co wydaje się dość prawdopodobne, skoro do czasu zamieszkania w tym mieście Lot był kawalerem. Przez wzgląd na Abrahama, Lotowego stryja, nad rodziną została roztoczona szczególna Boża ochrona. Jednak co ma wisieć, nie utonie? – zapytacie. Powiem więcej: w tym wypadku również kto mieczem wojuje, od miecza ginie. Najwidoczniej Idit musiała zasłużyć sobie na swój los. Wyjaśnienie wiąże się z pytaniem: dlaczego sól?

W tradycji żydowskiej winy mieszkańców Sodomy upatruje się w ich skrajnej niegościnności. Podobnie zatem musiało być z Idit. Kiedy pod jej dach zawitali aniołowie – opowiada midrasz – żona podzieliła dom na pół i zażądała, by mąż przyjmował gości w swojej części. Lot chciał, wzorem Abrahama, zaangażować domowników przy obsłudze zdrożonych wędrowców, poprosił więc Idit o przyniesienie im soli. Ta usłuchała, lecz wykorzystała sytuację, by pozbyć się „obcych” z domu. Chodziła po sąsiadkach, by pożyczyć soli. „Co się stało, że ci zbrakło?” – pytały kumy. „To, co jest w domu, dla rodziny wystarczy, ale mamy gości”. W ten sposób mieszkańcy Sodomy dowiedzieli się, że u Lota zatrzymali się jacyś przybysze. Co było dalej, wiemy z Biblii: zebrali się pod jego domem i zażądali, by im ich wydał. Wet za wet – Idit zgrzeszyła poprzez sól i dlatego zmieniła się w jej słup.

Sam Józef Flawiusz zaświadczał, że ją widział. Mało tego – po dziś dzień przy południowo-zachodnim wybrzeżu Morza Martwego, na wysokości góry Sedom (tak po hebrajsku nazywa się Sodoma) stoi wysoki na ok. 20 metrów słup soli. Dokładniej: do dwóch trzecich wysokości jest sól, a nad nią skała stanowiąca nadkład i chroniąca dolną część przed rozpuszczeniem przez deszcze. Ludzkie kształty najlepiej widać z północy. Geolodzy twierdzą, że pojawiła się ona nagle ok. 4 tys. lat temu – czyżby właśnie podczas zniszczenia Sodomy i Gomory?©

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 48/2022

W druku ukazał się pod tytułem: Żona Lota