Reklama

Psychologia episkopatu

Psychologia episkopatu

07.09.2020
Czyta się kilka minut
Dlaczego argumenty naukowe dotyczące homoseksualizmu nie zmieniają myślenia biskupów i psychologów chrześcijańskich?
PRZEMEK WIERZCHOWSKI / REPORTER
D

Dokument biskupów poświęcony „kwestii LGBT+” wywołał silne poruszenie jako antynaukowy i w pewnych kwestiach szkodliwy społecznie (pisałem o tym w poprzednim numerze). Kluczowymi jego pojęciami stały się rozróżnienia „naturalności-nienaturalności” oraz powiązanej z nią „normalności-nienormalności” orientacji nie­heteroseksualnych oraz transpłciowości. Dokument oparty jest na argumentach esencjalistycznych, które jednak nie we wszystkim znajdują odzwierciedlenie w badaniach naukowych albo mylnie interpretują istniejące. Na obronę jego sygnatariuszy można powiedzieć, że to teologowie, którym wiedza naukowa nie jest potrzebna do formułowania twierdzeń normatywnych o ludzkiej seksualności. W tle mamy jednak do czynienia z głębszym problemem.

Przeprowadzone przed kilku laty badania na grupie 200 polskich psycho­terapeutów (...

11224

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

gorzej, że w tychże samych dolomitach mają też całe nauczanie Jezusa z Nazaretu (być może nawet Chrystusa?). Biskupi doskonale wkomponowują się w postawę faryzeuszy i popełniają(ponawiają) wszystkie ich błędy w stosunku do nauczania Jezusa. Reasumując kto wierzy w Jezusa, niech wierzy w Jezusa a nie w biskupów. Odpowiedzi szukajcie w sobie i w Bogu (dla tych co wierzą), a nie w wilkach kreujących się na "anioły światłości". ps. porównanie może co nieco niezbyt fortunne, bo wilk to jednak wspaniałe zwierze, ale chyba każdy rozumie przenośnię? :p ps. Biblii nie napisał Bóg. Biblię napisali ludzie. Bóg (o ile jest) nie przemawia starym zakurzonym zwojem przepisanym i przeinaczonym na 1000 sposobów. Bóg jest Bogiem żywych a nie umarłych. Kto żyje ten może usłyszeć głos Boga w swoim sercu i duszy. Martwym pozostają tylko zakurzone zwoje i okaleczone pradawne prawo według którego sami siebie osądzają, a którego nie rozumieją.

,jak zresztą i wielu katolików. Dlatego do znudzenia puszczasz tę starą płytę pt. kapłani=faryzeusze (a to płyta jeszcze z czasów reformacji) Bo widzisz, faryzeusze nie byli strażnikami tradycji, ale odstępcami od tradycji. Byli stosunkowo nowym ruchem (słyszymy o nich dopiero w NT), który „modernizował” nauczanie Chrystusa. Modernizacja polegała na odchodzeniu od źródła, czyli tego co ustanowione lub powiedziane przez Boga ustami Mojżesza i zapisane (zob. Księga Kapłańska i Księga Powtórzonego Prawa, gdzie słynne „Miłuj bliźniego swego jak siebie samego”). Ale to odchodzenie nie było klasycznym odwróceniem się od przykazań i wchodzeniem w pogaństwo czy przekleństwa, ale manipulacją prawami i tworzeniem nowych, by odsunąć od siebie rzeczywistą odpowiedzialność wobec przykazań Boga. To o nich pięknie powiedział Jezus, że przemierzają niebo i ziemię, by pozyskać nowego wyznawcę. Dzisiejszym „spadkobiercami” postaw faryzeuszy czy saduceuszy są ci, którzy starają się dolewać coraz więcej wody do wina Pańskiego. „Kapłani arcytrzeźwości”, che..che..

już od dawna nie ma ochoty na powszechną ewangelizację, skupił się na zabiegach mających pomóc w utrzymaniu resztek władzy, jedna z klasycznych metod to dziel i rządź, napuszczaj jednych na drugich, rzecz jasna najskuteczniej napuścić większość na mniejszość, przy okazji wiadomo, że w obronie mniejszości stanie i lewica i liberałowie, zadyma gotowa, szeregi co prawda nadwątlone ale jednak scalone tą nagonka

Przeczytałem cały tekst do końca licząc, że zapoznam się z argumentami, które nie trafiają do Episkopatu. Koniec końcu dostałem tekst, który analizuje hipotezy, czemu argumenty mają być odrzucane, ale nie wymienia ich samych.

"Przeprowadzone przed kilku laty badania na grupie 200 polskich psycho­terapeutów (Iniewicz, Grabski 2015) ujawniły, że prawie połowa na pytanie, czym jest homoseksualność, odpowiedziała, że jest to nieprawidłowy wariant rozwojowy. Tak myśli zdecydowana większość tzw. psychologów chrześcijańskich. Można zapytać, jak to możliwe, skoro takie stanowisko jest niezgodne z wytycznymi towarzystw naukowych seksuologów, psychologów i psychiatrów oraz pokrewnych środowisk skupiających profesjonalistów od zdrowia psychicznego." Wytyczne to nie są dowody naukowe. A budowa anatomiczna ciała mężczyzny i kobiety potwierdza, że homoseksualizm to nie jest prawidłowy wariant rozwojowy. Mówiąc dosadnie:penis nie jest dla odbytu, penis jest dla pochwy.

W poprzednim artykule ojciec Jacek Prusak napisał:"Z psychologicznego i psychoterapeutycznego punktu widzenia dokument biskupów ma charakter antynaukowy i w niektórych kwestiach jest wręcz szkodliwy. Jest antynaukowy, ponieważ badania nie potwierdzają istnienia jednego modelu rozwoju danej orientacji dla kobiet i mężczyzn, tak jak nie potwierdzają możliwości zmiany tej orientacji." Fakty pokazują, że jest możliwa zmiana orientacji seksualnej i to nie zapomocą szkodliwej terapii konwersyjnej: https://www.homoseksualizm.edu.pl/terapia/sukcesy-terapii/swiadectwa-exgejow

Ciekawe, czy nauka przeszkadza ks. Prusakowi określić, czy homoseksualizm jest w planie Bożym, czy nie jest. Może ks. Prusak wierzy w odkrycie tego planu? Jedno jest pewne: ks. Prusak woli, żeby było, jak jest, tzn. żeby funkcjonował heteroseksualizm i homoseksualizm. Po prostu bardziej to lubi i bardziej mu to pasuje, ale tak naprawdę nie wie dlaczego. Może gorzej by się czuł, widząc wokół same pary mężczyzn i kobiet. Może byłby bardziej przez to wyobcowany. Zawsze raźniej, gdy wokół inni też są inni i różni. Może bardzo by się uspokoił, gdyby odkryto „gen” homoseksualizmu bo już wiedziałby na 100%, że ma prawo wielbić Pana, za to że istnieją geje. Może się mylę, ale coś mi mówi, że jednak nie…

Przykładowo, mi się podobają młode kobiety miedzy 17 a 18 rokiem życia co automatycznie powoduje, że muszę żyć w celibacie bo jestem za stary dla takich młodych kobiet. Jeśli ksiądz Prusak ma skłonności homoseksualne to należy mu się szacunek, że pozostał przyzwoitym księdzem i nie poszedł drogą słynnego Krzysztofa Charamsy co to chciał reformować Kościół katolicki w Polsce. W internecie jest sporo świadectw dziewcząt a zwłaszcza chłopców, którzy z Bożą Pomocą odeszli od homoseksualizmu. Tygodnik Powszechny nie wierzy w Bożą Pomoc. Szkoda. Pozdrawiam

Teraz jak jeszcze raz czytam swój komentarz, to widzę rzeczywiście jakby przebijającą z niego sugestię o homoseksualnych skłonnościach ks. Prusaka, choć ja bardziej miałem na myśli poczucie inności z powodu celibatu, bo żywię nadzieję że ks. Prusak to zdrowy hetero;)

"mi się podobają młode kobiety miedzy 17 a 18 rokiem życia" - to chyba typowo "katolicka" przypadłość? boicie się kobiet świadomych swoich potrzeb seksualnych, wolicie te które łatwo wykorzystać i wcisnąć im ciemnotę. I dlatego tak bardzo sprzeciwiacie sie edukacji seksualnej.

Czasem dla żartu wstawię coś głupiego. Myślałem, że to łatwo wyłapać. Wygląda na to, że czas spoważnieć. Zmądrzeć się chyba już nie uda. Taki błyskotliwy jak ksiądz Prusak już nie będę. Pozdrawiam

A ten nie był, zatem trudno było "wyłapać".

To, że jakiś chłopak napisał coś w internecie nie jest dowodem naukowym, raczej świadectwem młodzieńczej naiwności.Argument słuszny jak opowieści płaskoziemców

To, że jakiś chłopak napisał coś w internecie nie jest dowodem naukowym, raczej świadectwem młodzieńczej naiwności.Argument słuszny jak opowieści płaskoziemców

„Czy w takim razie możliwa jest zmiana myślenia biskupów i psychologów chrześcijańskich w kwestiach …. „ Oczywiście taka opcja zawsze była i nadal jest dostępna. Kościół instytucjonalny nie jest formacją stricte ideowa. To struktury jak najbardziej nakierowane na pragmatyzm i racjonalność. Po pierwsze władza, nad naszymi duszyczkami, ale też czysto materialna i polityczna. Władza to pieniądz, z nim cała reszta. Gdyby biskupom zadyma z LGBT+ się nie opłacała, pies z kulawą nogą by jej nie trącił. Proszę nie silić się na argumenty naukowe i teologiczne, w rozgrywce politycznej są bez znaczenia i nie o zmieniane stanowiska idzie. Za podjętym tropem biskupów idą, lub będą szły konkretne profity ze strony obecnej władzy. By to dostrzec nie trzeba silić się na ekwilibrystykę intelektualną, snuć teorie spiskowe, wystarczy pooglądać wiadomości TVP. Naczelny ekspert, znawca i niezmordowany tropiciel głupoty, pan R F niepodobna by i w kwestii planu bożego nie zajął stanowiska. Fakty są niestety przygnębiające, homoseksualizm nie jest wymysłem człowieka, to zjawisko w naturze powszechne i dość dobrze udokumentowane, jest więc częścią planu tak czy siak. Zupełnie bez znaczenia jest w tym względzie stanowisko autora tekstu czy nawet biskupów. Każdy sam musi sobie odpowiedzieć na pytanie, czy prześladowanie kogoś, komu natura wywinęła taki numer, jest w porządku, czy ja jestem w porządku względem tych osób, a co za tym idzie względem siebie. To nic, że owa przypadłość nie jest zaraźliwa, bo jeśli można lać pedałów, to niby dlaczego nie zastosować tej metody względem rudych dajmy na to. Tym to tokiem myślenia da się wygrzebać u siebie potencjalną skazę godną ukamienowania.

Ależ oportunisto chyba czegoś nie rozumiesz. Przecież pedałów nikt nie będzie lał, jeśli "w tych sprawach" będą się zachowywać jak normalni heteroseksualni ludzie. :))) I tylko o to chodzi. W razie potrzeby biskupi oferują pomoc w spec-poradniach...

Problem myślenia biskupów jest zawiązany z naukami , które dostały się do fundamentów kościoła. I jest to problem, który należy rozumieć. Kościół nie powinien potępiać homoseksualistów tylko grzech. Nie każdy jest powołany do życia po Bożemu i nie należy zmuszać do tego innych i narzucać im swoją wolę (jeśli nie dzieje się nikomu przez to krzywda). Można delikatnie starać się wpływać na takie osoby w poszanowaniu ich godności, wolności (w tym mam też na myśli godność dziecka Bożego) i praw, które są nie zbywalne. =======>https://www.youtube.com/watch?v=3dqN9XsgJaU

Orientacja seksualna jest tylko kierunkiem wyładowania i ukierunkowania popędu seksualnego. I wiem, że po mino inaczej u kierowanego popędu, są to wspaniali i wartościowi ludzie. Czyniący wiele dobrego. Jedynym ich problemem jest seksualność. Chciałbym powiedzieć, tym osobą jedno. Żeby pamiętali o jednym, że seksualność nie stoi na przeszkodzie do bycia dobrymi ludźmi. I żeby pamiętali jedno że Bóg kocha ich takich jakimi są. I rozumie więcej niż wydaje się KK. =====>https://www.youtube.com/watch?v=o1trWhBvZTs

https://www.pch24.pl/szokujace-slowa-ks--prusaka--system-kosciola-oparty-na-wladzy-mezczyzn-jest-niezgodny-z-wola-boga,71859,i.html Który rozmówca się skompromitował ???

...to jego dzieci: "Kandydaci na księży w Polsce głosują głównie na PiS i Konfederację, wielu z nich uważa, że skala nadużyć seksualnych w Kościele jest wyolbrzymiana, a najczęstszym z ich uzależnień okazuje się pornografia - wynika z badań przeprowadzonych przez ks. Krzysztofa Pawlinę, rektora Papieskiego Wydziału Teologicznego w Warszawie"

1. Alumni są bardzo uczciwi skoro przyznają się do uzależnień. Mogli przecież nie przyznać się do swoich słabości. 2. Skoro Duch Święty odgrywa istotną rolę przy powołaniach kapłańskich to - gdyby brać na poważnie głosy krytyków Kościoła w Polsce - Pan Bóg popełnia seryjne pomyłki a Duch Święty oświeca jedynie Opozycję a księżom odbiera rozum.

skąd taki wniosek, że się przyznali, wszyscy i do wszystkiego?... na pewno zbyt pochopny, na pewno nieuzasadniony, być może jest o wiele gorzej w rzeczywistości - włączanie do tematu roli DŚ przy powołaniach to już bajdurzenie, a gdyby brać na poważnie głosy krytyków kościoła katolickiego w Polsce to ewentualnie należałoby zacząć burzyć pomniki JP II - z opozycją temat nie ma dokładnie n i c wspólnego [p.s. moim zdaniem księża rozum faktycznie potracili, winne pranie mózgów w seminariach, pycha, fatalny przykład idący od samej konsekrowanej góry, włącza się często chciwość]

... ktoś się skompromitował ...

Nikt z nich się nie skompromitował. Każdy ma prawo do własnych poglądów i opinii. Kościół prowadzi otwartą dyskusje na temat praw kościoła, jego mechanizmów , struktur i planów. Gdyby jego członkowie nie prowadzili takich rozmów kościół zatrzymałby się w średniowieczu. Kościół ewoluuje. ====>https://www.youtube.com/watch?v=NxIILbNMTHY

Wykorzystam prawo do własnych poglądów i opinii i będę trzymał się swojego zdania, że jednak jeden z rozmówców się skompromitował... Można prowadzić otwarte dyskusje na różne tematy ale jeśli Ktoś uważa się za fachowca w danej dziedzinie to musi znać fakty a nie interpretować.

No cóż, księżulkowa wiara w naukę niepoparta wiedzą jest podręcznikowym przykładem ideologii. Księżulkowi ubzdurało się, że może być autorytetem w sprawach teologicznych, filozoficznych, psychologicznych i w ogóle naukowych, tymczasem bełkocik na temat wiary i wiedzy z ostatniego akapitu tekstu świadczy tylko o tym, że nie tylko z naukową wiedzą u niego kiepsko, ale, że ma duże deficyty w wierze religijnej i w ogóle rozumieniu teologii - stąd kretyńska teza, że Kościół jest lata świetlne za nauką. Bogu dzięki, że choćby od dwustu prawie lat biskupi nie poddają się naukowym elukubracjom choćby Feuerbacha, Marksa, Engelsa czy Freuda et consortes na temat nieistnienia Boga. Księżulek ewidentnie ma nierozwiązany kompleks Edypa oraz nadmiernie rozwinięty mechanizm projekcji.

co już zgrzytają zębami w piekle razem z ich diabelskim ojczulkiem i patronem żargonowych specwyrazów. Mam nadzieję, że DocumentationXXI to nie czarcia audycja, która przypadkiem złapała się w ziemską częstotliwość...

więc nie będę się powtarzać... https://cienistadolina.pl/2020/09/08/bog-biskupi-seks-i-plec/

Prusak od dawna glosi poglady sprzeczne z doktryna katolicka i od czasu do czasu wyciera sobie gebe ewangielia i papiezem franciszkiem

...co sądzi z ukrycia i wyciera sobie gębę o. Prusakiem?

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]