MICHAŁ SOWIŃSKI: Kim była Wiera Gran?
DAMIAN JOSEF NEĆ: Przede wszystkim pieśniarką. Jej kariera rozpoczęła się jeszcze przed II wojną światową – debiutowała w warszawskim klubie Paradis. Była też tancerką, jednak karierę przerwał wypadek samochodowy. W 1939 r. wystąpiła w filmie „Onaheim” („Bezdomni”), który miał premierę w sierpniu tego roku. Był to ostatni polski film wyprodukowany w języku jidysz.
Wiera Gran była postacią nietuzinkową – artystką o szerokich zainteresowaniach, która identyfikowała się jako Polka i polska artystka, będąca jednocześnie Żydówką. To ważny aspekt jej tożsamości, który nabrał szczególnego znaczenia podczas wojny, kiedy postanowiła wrócić do warszawskiego getta, by być blisko swojej matki. Te dramatyczne wydarzenia wywróciły jej życie do góry nogami.
Jak będzie wyglądać spektakl poświęcony tej postaci?
Opieramy się na tekście Agaty Tuszyńskiej i Jerzego Żurka „Wiera” oraz fragmentach świadectwa samej artystki, które zostało nagrane w 1995 r. dla Shoah Foundation. To biograficzna opowieść. Scenicznie rzecz dzieje się w symbolicznie zaaranżowanym mieszkaniu Wiery Gran, gdzie artystka konfrontuje się z postacią, która zjawia się w jej domu. Nie wiemy, czy to dziennikarka, czy wytwór wyobraźni, niemniej to właśnie jej opowiada swoją historię.
Dodajemy do tej opowieści muzykę – zarówno repertuar Wiery, jak i elementy współczesnej muzyki elektronicznej. Na scenie towarzyszy nam pianista Krzysztof Dys, który opracował wszystkie utwory Wiery na nowo. W spektaklu wykonujemy m.in. jej pierwszy wielki przebój „Pierwszy bal” z tekstem Władysława Szlengla i muzyką Władysława Szpilmana.
Nie chcemy jedynie odtwarzać biografii – zależy nam na pokazaniu emocji Wiery, jej perspektywy. Co czuła, co było dla niej najważniejsze? Które fragmenty swojej biografii chciałaby opowiedzieć, a które wolałaby przemilczeć? Przyglądamy się też temu, jak plotki i oskarżenia wpłynęły na jej życie, i pytamy: kim była Wiera Gran, kiedy zostawała sama?
Mało osób zdaje sobie sprawę, jak bogate było życie artystyczne w warszawskim getcie.
To prawda, szczególnie na początku jego istnienia. W niewielkiej przestrzeni znalazła się ogromna liczba przedwojennych artystów. Funkcjonowały kawiarnie, teatry, występowały gwiazdy takie jak Wiera Gran, Władysław Szpilman czy Władysław Szlengel.
Wiera wspominała, że występy były dla niej i dla publiczności ucieczką od rzeczywistości. Mówiła: „Ludzie ze mną płakali, ludzie ze mną się śmiali, ale przede wszystkim ludzie ze mną zapominali”. Chodzono na te występy, czasem rezygnując z jedzenia, by przez kilka godzin poczuć się jak przed wojną.
Jednak życie artystyczne w getcie miało swoje ograniczenia. Było dostępne tylko dla tych, którzy mogli sobie na nie pozwolić. Dla artystów było to też często jedyne źródło utrzymania i sposób na przetrwanie.
Dlaczego warto opowiadać historię Wiery Gran?
To nie tylko opowieść o wybitnej artystce, ale także o niszczycielskiej sile plotek, uprzedzeń i bezpodstawnych oskarżeń. Jej życie było pełne tragedii: utrata rodziny, oskarżenia o kolaborację, procesy, śmierć dziecka, emigracja i wreszcie samotność.
Z drugiej strony, to historia o sile przetrwania, o tym, jak sztuka pozwalała jej – i ludziom wokół niej – znaleźć odrobinę nadziei w najczarniejszych czasach. To uniwersalny temat, który rezonuje także dzisiaj, w obliczu napięć i podziałów w świecie.
Dziś, w kontekście wojny, historia ta nabiera szczególnego znaczenia.
Nie zajmujemy się bezpośrednio współczesnym antysemityzmem, ale w obecnych czasach, kiedy widzimy wzrost nastrojów antysemickich, opowieść o Wierze Gran staje się tym bardziej aktualna. Przypomina, jak łatwo niszczyć ludzi, i każe zastanowić się, jak powinniśmy patrzeć na historie pełne bólu, niejednoznaczności i traum.
Myślę, że Wiera byłaby zachwycona faktem, że spektakl odbywa się w poznańskim Teatrze Polskim. Była Polką i polską artystką – podkreślała to całe życie, mimo traumy i trudnych doświadczeń. Mam nadzieję, że nasza interpretacja jej życia i twórczości oddaje sprawiedliwość tej skomplikowanej, ale wyjątkowej biografii.
Rozmawiał Michał Sowiński
Damian Josef Neć – reżyser, twórca wideoartów. Absolwent Wydziału Reżyserii Akademii Teatralnej im. Aleksandra Zelwerowicza w Warszawie. Studiował też w Katedrze Judaistyki Uniwersytetu Jagiellońskiego.
Projekt realizowany jest w ramach Programu wspierania działalności podmiotów sektora kultury i przemysłów kreatywnych na rzecz stymulowania ich rozwoju w ramach Krajowego Planu Odbudowy i Zwiększania Odporności.
„Tygodnik Powszechny" – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.




















