Reklama

Ładowanie...

Przez ściśnięte gardło. Felieton Zuzanny Radzik

26.09.2022
Czyta się kilka minut
Mam w sobie wyhodowany mięsień wzruszeń patriotycznych. Tylko nie mam go na czym ćwiczyć.
Zuzanna Radzik / FOT. GRAŻYNA MAKARA
K

Kto z nas patriotycznych wzruszeń nie nauczył się w szkole? W końcu gdzie, jak nie w szkole, uczymy się być częścią większej całości albo ciut od niej dystansować? W moim przypadku polonistka z podstawówki nieco przesadzała, wzruszając się do łez każdym wierszem o cierpieniu Polaków i wojnie. Czternastoletni, siedzieliśmy w ławkach skrępowani jej płaczem, czując, że nasze dorastanie musi oznaczać krytyczny dystans do wyciskaczy łez. I już w liceum było jasne, że wzruszać się sprawami kraju nie wypada. Nowocześni jesteśmy przecież. Dla równowagi było jednak harcerstwo, ten dziwny szacunek do ognia i munduru, poczty sztandarowe, hymn i honor wciągnięcia flagi na obozowy maszt. No i gawędy przy ognisku, czasem zbyt pouczające czy ckliwe, ale pasujące do dziwnego nastroju takich chwil. Mam w sobie wyhodowany taki mięsień wzruszeń patriotycznych, nic nie poradzę.

Tylko nie mam go...

4852

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Masz już konto? Zaloguj się

Dostęp trzymiesięczny
69,90 zł

Przez 92 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Dostęp roczny
199,90 zł

360 zł 160 zł taniej 
365 dni nieograniczonego dostępu do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Dostęp 10/10
10,00 zł

Przez 10 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]