Pożegnanie z Wisławą

W szpitalu powiedziała, że miała bardzo ciekawe życie, dużo przyjaciół – i że się kurczowo tego życia trzymać nie będzie.

Reklama

Pożegnanie z Wisławą

15.02.2021
Czyta się kilka minut
W szpitalu powiedziała, że miała bardzo ciekawe życie, dużo przyjaciół – i że się kurczowo tego życia trzymać nie będzie.
Wisława Szymborska w swoim mieszkaniu w Krakowie, marzec 2009 r. ADAM GOLEC / AGENCJA GAZETA
T

To po mojej śmierci” – zwykła odpowiadać na pytania o sprawy osobiste. Od młodości liczyła się z tym, że ktoś kiedyś prześwietli jej życie. Już w 1946 r. pisała z Zakopanego do Adama Włodka: „Ażeby ułatwić pracę moim pośmiertnym komentatorom, albo lepiej: żeby przekonać ich, że nie mają broń Boże do czynienia z literaturą, postaram się wszystko przedstawić w obrazkach” (list miał formę komiksu). Podpisała się: „Ob. Znakomiciesięzapowiadająca Wisława Sz., Parnas, Oddział Zakaźny (pokój z osobnym wejściem)”. Żart, ale znamienny. Wiele lat później w testamencie powierzyła swoje archiwum (oraz 50 tys. złotych, jakby chciała wynagrodzić kłopot) Bibliotece Jagiellońskiej, rzeczywiście ułatwiając pracę „pośmiertnym komentatorom”.

Pierwsza biografia ukazała się za jej życia, wkrótce po Noblu. „Pamiątkowe rupiecie, przyjaciele i sny” Anny Bikont i Joanny Szczęsnej były książką dobrze...

23832

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Masz już konto? Zaloguj się

Dostęp trzymiesięczny
69,90 zł

Przez 92 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Dostęp roczny
199,90 zł

298,80 zł 99 zł taniej 
365 dni nieograniczonego dostępu do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Dostęp miesięczny
24,90 zł

Przez 31 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]