Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Porto: wino i czas

Porto: wino i czas

12.09.2016
Czyta się kilka minut
To tylko pozór, że Polska jest wieczna. Jest poprzerywana i niecałkowita, składa się przecież z tylu odrębnych czasowo i terytorialnie urywków. To raczej drzazgi (w tyłku tęgich sąsiadów) niż solidne pnie dębu.
Fot. Jean Pierre Dieterlen / ENSTOCK / EAST NEWS
Fot. Jean Pierre Dieterlen / ENSTOCK / EAST NEWS
S

Stąd zapewne taka łatwość, z którą działają u nas rozmaici sprzedawcy chorej dumy. Jan Józef Lipski niecałe pół wieku temu pisał o nich, z uwagi na ówczesny adres warszawskiej centrali bezpieki, „ułani rakowieccy”. „Za frazeologią i rekwizytornią miłą przeważnie Polakowi – czają się najczęściej cyniczni socjotechnicy, którzy patrzą, czy ryba bierze – na ułańskie czako, na husarskie skrzydło, na powstańczą panterkę” – pisał Lipski.

Modne stało się wyjaśnianie idiosynkrazji polskiego ducha peryferyjnością – istnieje nawet ciekawe czasopismo namawiające nas, byśmy właśnie w peryferyjnym rozrzedzeniu powietrza i oddaleniu metropolii znaleźli i pokochali przynależne nam przeznaczenie. Nic bardziej mylnego: może nie jesteśmy w samym centrum, ale przyszło nam rozbić namiot na ruchliwym skrzyżowaniu, nie na odległych przedmieściach. Gdyby nas rzeczywiście wyrzuciło na zaciszne obrzeża...

5795

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]