Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Popkulturowe odcienie Piłsudskiego

Popkulturowe odcienie Piłsudskiego

19.02.2018
Czyta się kilka minut
Choć urodził się 150 lat temu, wielu do dziś go wielbi, a inni namiętnie dają wyraz niechęci do niego. Ciągle nie umiemy opowiedzieć o nim tak, jak Brytyjczycy opowiadają o Churchillu.
Aktor Janusz Zakrzeński w roli Piłsudskiego na obchodach 90-lecia sformowania pierwszych oddziałów Wojska Polskiego w Częstochowie, 29 listopada 2008 r. GRZEGORZ SKOWRONEK / AGENCJA GAZETA
O

Ojciec założyciel polskiej niepodległości, genialny wojskowy, wytrawny polityk, wybitny strateg i wizjoner – ale również groźny terrorysta, mroczny dyktator i furiat, który nie przebierał w słowach, a także wróg demokracji, który nie znosił sprzeciwu. Wiktor, Ziuk, Komendant, wreszcie Naczelnik, a potem Dziadek...

Na bogate życie Józefa Piłsudskiego można patrzeć z wielu różnych perspektyw i przez pryzmat licznych – z jednej strony hagiograficznych, z drugiej demonizujących – etykiet.

A jak postać Marszałka przedstawiała popkultura? Co widzimy, patrząc na niego przez filmowo-teatralne okulary? Co przeważa: legenda czarna czy biała?

Legenda za życia

Jako pierwszy o swoją przyszłą mitologię zadbał sam Józef Piłsudski. Pierwotne szlify w umiejętności skutecznego przedstawiania i namawiania do swoich racji zdobywał już podczas konspiracyjnej działalności w...

22130

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum
Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Jestem ostatnia osoba, która brałaby poważnie Rafała Ziemkiewicza, niemniej akurat jego analiza działalności Józefa Piłsudskiego jest całkowicie trafna. Józef Piłsudski na swa legendę i miejsce w polskiej historii zasługuje jak najbardziej, ale - na Boga - nie róbmy tego, co niedawno zrobił IPN w sprawie polskich zbrodni na Żydach. Nie fałszujmy i nie wybialajmy historii człowieka, który stanął po stronie, która w Wielkiej Wojnie przegrała, a mimo to dzięki manipulacji głupim spoleczenstwem, a i potężnemu łutowi szczęścia objął władzę w państwie. Póki nowe państwo organizowało się wewnętrznie, a Piłsudski stanął na czele zjednoczonego wojska utworzonego nie przez niego, a przez opcje endecką we Francji (armia Hallera) i na Wielkopolsce (Armia Wielkopolska Dowbora-Musnickiego), aby bronić granic, wszystko było OK. Jednak to, co się zaczeło dziać po 1926 roku, mrozi krew w zyłach i fakt, ze w Niemczech i we Wloszech było gorzej, tego nie zmienia. Trudno tez przejść spokojnie do porządku dziennego nad współczesnym powielaniem zafałszowanego obrazu walki - przede wszystkim dyplomatycznej - o restytucję Polski w nowych granicach. Obrazu, który został namalowany przez Pilsudskiego i jego otoczenie już w pierwszych latach II RP: że niby jemu Polacy zawdzięczają państwo. Polacy zawdzięczają państwo - choćbyśmy nie wiem jak nienawidzili endecji - właśnie wysiłkom Komitetu Narodowego Polskiego z Dmowskim na czele. A ze endecja nie objęła władzy w kraju? Zlozyło się na to wiele przyczyn. Przede wszystkim partacki "zamach stanu" endeckiego rządu Józefa Świezyńskiego, który umożliwił wrogowi endecji, czyli księciu Zdzisławowi Lubomirskiemu oddać władzę Piłsudskiemu w imieniu Rady Regencyjnej. No i umyślne przetrzymanie przez Koalicje armii gen. Hallera, która zjawiła się w Polsce zbyt późno, bo już na gaszenie swiatel.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]