Politycy, oddajcie władzę

O posyłaniu sześciolatków do szkół, zmianach ustawy antyaborcyjnej, a nawet podatkach można decydować na poziomie województwa. Lekarstwem na polską polaryzację jest decentralizacja – twierdzą prof....

Reklama

Politycy, oddajcie władzę

Politycy, oddajcie władzę

01.04.2019
Czyta się kilka minut
O posyłaniu sześciolatków do szkół, zmianach ustawy antyaborcyjnej, a nawet podatkach można decydować na poziomie województwa. Lekarstwem na polską polaryzację jest decentralizacja – twierdzą prof. Antoni Dudek i prof. Maciej Kisilowski.
JAKUB ORZECHOWSKI / AGENCJA GAZETA
R

RAFAŁ WOŚ: Zaproponowaliście spotkanie dwóch na jednego. Przewaga liczebna jest po Waszej stronie.

ANTONI DUDEK: Chcieliśmy pokazać, że nie tworzymy jednolitego środowiska. Ja jestem raczej centroprawicowy, a prof. Kisilowski lewicowy. Ale nie budujemy żadnego politycznego ruchu. Razem z kilkudziesięcioma innymi osobami stworzyliśmy autorski pomysł nowego spojrzenia na polską politykę. Nazywa się to #ZdecentralizowanaRP.

A podobają Wam się grodzone osiedla?

AD: Mnie nie przeszkadzają.

MACIEJ KISILOWSKI: Mnie przeszkadzają zdecydowanie bardziej niż prof. Dudkowi.

Jak czytam założenia Waszej ZdecentralizowanejRP, to widzę raczej GrodzoneOsiedlaRP. Wydaje mi się, że chcecie, by mieszkańcy różnych regionów mogli sobie autonomicznie funkcjonować bez konieczności mierzenia się z innością. Niech...

18054

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Nie pomoże żadna reguła wydatkowa, bo nikt nie będzie w stanie stworzyć reguły uwzględniającej migracje ludności z różnymi dochodami do poszczególnych regionów. Wystarczy że region nie będzie zwiększał swoich dochodów wraz z dopływem nowych płatników by jednostkowe obciążenia malały. Ponadto gdy wraz z odpływem płatników dochody mają pozostawać stałe, to znaczy że muszą rosnąć jednostkowe obciążenia - co będzie jeszcze przyspieszać odpływ płatników. Dla zwolennika rozwiązań lewicowych decentralizacja to zawsze będzie złe rozwiązanie - bo rozwiązania lewicowe to po prostu zabieranie bogatym i dawanie biednym. Jak bogaty łatwo ucieknie do innego regionu to się rozwiązanie lewicowe zawali.

Autorzy proponują "koordynacyjną rolę nowego kolegium wojewódzkich ministrów i nową, zdecydowanie bardziej redystrybucyjną subwencję wyrównawczą z centrum do najbiedniejszych gmin, co pozwoli uzyskać korzyści z decentralizacji unikając zagrożeń", właśnie takich zagrożeń, o których Szanowny Pan pisze. Zatem oprócz reguły wydatkowej przewidziane są również inne mechanizmy. Sam nie jestem przekonany do tego pomysłu, ale nie znając wszystkich szczegółów nie będę polemizował :) Za to jestem pełen uznania dla Autorów, że podjęli się prac w tej dziedzinie, ponieważ obecne rozwiązania dramatycznie zniechęcają do demokracji. Pozdrawiam serdecznie Szanownego Pana.

- może wystarczyłby same zdjęcia. Oczywiście w dobie nowoczesnych technologii, rozwiązań big datowych itp wiele pomysłów, których wdrożenie do tej pory było karkołomne dzisiaj jest osiągalne, ale jeśli się je realizuje, to oczekuje się że przyniosą jakiś pozytywny efekt. Te pomysły panów profesorów takie nieprzemyślane. Uważam że zabrakło w towarzystwie myślicieli jakiegoś geografa i geologa, no bo matematyk nawet po pijaku więcej z logiką obcuje.

Jesteśmy w momencie krytycznym: albo uda się zmienić styl rządzenia państwem, albo pójdziemy w stronę Mołdawii, Gruzji i Kazachstanu. Decyzje na szczeblu rządowym są nieracjonalne, podejmowane bez żadnego trybu, jedynie z myślą o wyborach. Polska jest inna w Małkini, a inna w Warszawie i nie można wszystkich wrzucać do jednego worka. Np. część obywateli traktuje szkołę jako darmową przechowalnię dzieci, a nie miejsce zdobywania wykształcenia. Inni cenią wykształcenie. Czemu więc wszyscy muszą uczestniczyć w czymś takim jak "reforma" pani Zalewskiej, która jest raczej sabotażem oświaty? PiS rządzi krajem jak okupant, nikogo nie pytając i o niczym nie dyskutując. Naprawdę jest mnóstwo spraw, które nie muszą być rozwiązywane centralnie. Nie widać np. sensu w maturze państwowej albo tytułach magistra. Niech sobie PiS rządzi na Podkarpaciu, skro ludność to popiera, ale nie w Warszawie, gdzie ludność tego nie popiera. Odnosi się to zresztą i do następnych rządów, bo prędzej czy później szlag trafi zbawcę narodu i trzeba będzie posprzątać.

Nie szkoda Panu tego Podkarpacia? Przeciez to tez Polska, niestety....

Jesteśmy w momencie krytycznym: albo uda się zmienić styl rządzenia państwem, albo pójdziemy w stronę Mołdawii, Gruzji i Kazachstanu. Decyzje na szczeblu rządowym są nieracjonalne, podejmowane bez żadnego trybu, jedynie z myślą o wyborach. Polska jest inna w Małkini, a inna w Warszawie i nie można wszystkich wrzucać do jednego worka. Np. część obywateli traktuje szkołę jako darmową przechowalnię dzieci, a nie miejsce zdobywania wykształcenia. Inni cenią wykształcenie. Czemu więc wszyscy muszą uczestniczyć w czymś takim jak "reforma" pani Zalewskiej, która jest raczej sabotażem oświaty? PiS rządzi krajem jak okupant, nikogo nie pytając i o niczym nie dyskutując. Naprawdę jest mnóstwo spraw, które nie muszą być rozwiązywane centralnie. Nie widać np. sensu w maturze państwowej albo tytułach magistra. Niech sobie PiS rządzi na Podkarpaciu, skro ludność to popiera, ale nie w Warszawie, gdzie ludność tego nie popiera. Odnosi się to zresztą i do następnych rządów, bo prędzej czy później szlag trafi zbawcę narodu i trzeba będzie posprzątać.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]