Reklama

Polarny upał

Polarny upał

31.12.2015
Czyta się kilka minut
Coś niezwykłego wydarzyło się na Biegunie Północnym. To już nie jest klimat, który znaliśmy.
Niedźwiedź polarny
Niedźwiedź polarny, Arktyka / fot. Josh Anon/Solent News/East News
W

W środku trwającej miesiącami polarnej nocy, 30 grudnia, temperatura osiągnęła tam 1,1 stopnia Celsjusza. W polarnych ciemnościach lód na Biegunie zaczął się topić.

Średnie grudniowe temperatury na biegunie to, według wyliczeń różnych ośrodków, od -20 do -30 stopni. Tymczasem przez co najmniej kilkanaście godzin biegun był cieplejszy, niż Warszawa, Kraków, a nawet kilka miejsc na Saharze.

To o wiele więcej, niż meteorologiczna ciekawostka. Tak niewyobrażalnie wysokie, zimowe temperatury w miejscu, które powinno być jednym z najzimniejszych na Ziemi, są sygnałem, że z atmosferą dzieje się coś niepokojącego.

Ocieplenie Bieguna to skutek działania potężnego frontu burzowego, który rozciąga się nad obszarem Atlantyku długim na półtora tysiąca kilometrów. Ten sam front wcześniej szalał nad Ameryką Północną, gdzie wywołał serię śmiercionośnych tornad. Gnany przez Atlantyk nabrał jeszcze siły - prędkość wiatru w gigantycznej burzy mogła dochodzić do 400 kilometrów na godzinę. To, i niespotykanie niskie ciśnienie powietrza, czyniłoby z tej burzy jedną z największych w historii. Zassała ona tropikalne powietrze i pchnęła je daleko, na północ, ogrzewając Arktykę na niewidzianą dotąd skalę. Jednocześnie uderzyła w Islandię i Szkocję z dawno niewidzianą furią.

Bezpośrednią przyczyną tych anomalii - podobnie jak, susz, powodzi czy pożarów lasów nad całym Pacyfikiem - jest zapewne El Niño: strefa gorącej wody rozciągająca się na wschodnim Pacyfiku i drastycznie zmieniająca zachowanie oceanicznych i atmosferycznych prądów. Samo El Niño jest zjawiskiem naturalnym, elementem wieloletniego cyklu Pacyfiku. Ale El Nino takiej wielkości jeszcze nie widzieliśmy: jest już większe od rekordowego, z 1998 roku, które kosztowało świat dziesiątki miliardów dolarów. I wciąż rośnie. A aktualne modele klimatyczne mówią, że wraz z ocieplaniem się atmosfery, takie kolosalne El Niño będą się pojawiały coraz częściej.

A 2015 rok jest wyjątkowy pod jeszcze jednym względem: w tym roku po raz pierwszy zawartość wywołującego ocieplanie klimatu dwutlenku węgla w atmosferze Ziemi przekroczyła 400 cząsteczek na milion. Nasza planeta nie była świadkiem takiego stężenia tego gazu od co najmniej miliona, a może od 25 milionów lat. Zawartość CO2 w atmosferze w ciągu ostatniego półwiecza wzrosłą o niemal 24%.

W tym kontekście przedsylwestrowy upał na biegunie jest ważnym sygnałem. To już nie jest klimat, który znaliśmy. Teraz prawie wszystko jest możliwe, nawet gorący, zimowy biegun. Możemy zapomnieć o wszystkim, co do tej pory wiedzieliśmy o pogodzie.

Rok 2015 był najgorętszym rokiem w historii. Zmiażdżył poprzedni rekord: średnia temperatura od stycznia do listopada była o 0,1 stopnia Celsjusza wyższa, niż w roku 2014, który był poprzednim rekordzistą. Łącznie na 14 najcieplejszych lat w historii prowadzenia regularnych, globalnych obserwacji - czyli od 1880 roku - 13 przypada na XXI wiek.

Za sprawą rosnącego El Niño jest bardzo prawdopodobne, że rok 2016 będzie jeszcze gorętszy. Witamy w zupełnie nowym świecie.

Ten materiał jest bezpłatny, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Autor artykułu

Dziennikarz naukowy, reporter telewizyjny, twórca programu popularnonaukowego „Horyzont zdarzeń”. Współautor książki "Strefy Cyberwojny", laureat Prix CIRCOM i Halabardy rektora AON. Stale...

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

chyba gorszym...

«nie - zieloni» przejrzą na oczy? Tylko dlaczego to spostrzeżenie, wydaje się takie smutne…

Rewelacje oszustow statystycznych z IPCC i dr M.Mann (od kija hokejowego wzrostu co2 w ost.latach 50)sa b.dobrze udokumentowane ale nie dla gawiedzi nad Wisla i czcicieli jezuickiego IQ w osobie Faranciszka i "Laudato si"-naukobelkoto-teologii. Cyckle Milankovicia, cykle słoneczne (az kilka rodzai), odkrycia Svensmarka -b.prawdopodone (0,1 C zmiany temp.Slonca powoduje az 1C czyli 10-krotny wzrost zmian na Ziemi (sprzężenie zwrotne reakcji z prom.kosmicznym i powst aerozoli )co b.d wyjasnia srednie zmiany temp. na Ziemi, wspomniany, jeden z pradow oceanicznych, sa i inneczynniki jak np.wulkany. Oszusci nawet w swoim raporcie z 2001 r.na stronie 774 to przynaja, ze nie sa w stanie przewidywać przyszłych zmian temp ale...strasza co się stanie za 10,20 czy 100 lat. Ale niedouczony matematycznie ludek to kupi co mu TV albo Hieraracha kaze myslec.

CIA w maju ubr. przestala udzielać danych owym oszustom ze swoich satelitów i jednostek plywajacych. W normalny kraju samoregulujący mechanizm działa ale nie w EUrokolchozie
Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]